wszystkiego Najlpszego!
a u nas dziwne rzeczy się dzieją...czy to ten sławny skok może być?? raz lub dwa na dzień jest odprawiana histeria....trwa kilkanaście minut ....nie pomaga noszenie na rękach ( czego i tak dotąd nie robilam- celem uśpienia).....może ząbki? Może gorąc?Ale dziś upału nie ma a histeria była.....już nie wiem co robić....zostawiać w łóżeczku i czekać aż przejdzie? chyba nie da rady....zaczyna się krztusić, dławić śliną..no i mury się trzęsą tak daje czadu!Nigdy dotąd tak się nie zachowywał......nie płakał i nie marudził nawet..jak był śpiący to kładłam Go do łóżeczka i sam zasypiał w ciągu kilku minut.
W końcu jest tak zmęczony,że ze smokiem i mocno przytulony do mnie zasypia...
