reklama

Grudzień 2009

reklama
Wiecie co??? wlasnie na gg i nk ustawilam opis ze szukam mieszkania lub kawalerki do wynajecia.. wydrukowalam kilka ogloszen by rozwiesic w miescie i dostaje wiadomosc ze baba ktora zastanawiaa sie czy nam wynajac przy malym dziecku bo boi sie o zniszczenia wlasnie sie ZGODZILA!!!!!
teaz tylko modlic sie by nasza pralka zmiescila sie w jej mini lazience i zeby tego 1000zl kaucji nie chciala.. mi osobiscie nic o kaucji nie pwoeidziala ale wiem ze od dziewczyny ktora tam wynajmuje 1000zl sobie zazyczyla.
moze poszlaby na uklad ze jesli bysmy dokonali jakis znszczen to pokrywamy je z wlasnej kieszeni. taka umowa jest dla nas duzo bardziej wygodna.....

i znow mętlik.....
 
Wiecie co??? wlasnie na gg i nk ustawilam opis ze szukam mieszkania lub kawalerki do wynajecia.. wydrukowalam kilka ogloszen by rozwiesic w miescie i dostaje wiadomosc ze baba ktora zastanawiaa sie czy nam wynajac przy malym dziecku bo boi sie o zniszczenia wlasnie sie ZGODZILA!!!!!
teaz tylko modlic sie by nasza pralka zmiescila sie w jej mini lazience i zeby tego 1000zl kaucji nie chciala.. mi osobiscie nic o kaucji nie pwoeidziala ale wiem ze od dziewczyny ktora tam wynajmuje 1000zl sobie zazyczyla.
moze poszlaby na uklad ze jesli bysmy dokonali jakis znszczen to pokrywamy je z wlasnej kieszeni. taka umowa jest dla nas duzo bardziej wygodna.....

i znow mętlik.....


to my z Alusiem trzymamy kciuki, widzisz babka sie wystraszyla ze sie rozmysliliscie i sie nagle zgodzila....ahhh ci ludzie.
 
Wiecie co??? wlasnie na gg i nk ustawilam opis ze szukam mieszkania lub kawalerki do wynajecia.. wydrukowalam kilka ogloszen by rozwiesic w miescie i dostaje wiadomosc ze baba ktora zastanawiaa sie czy nam wynajac przy malym dziecku bo boi sie o zniszczenia wlasnie sie ZGODZILA!!!!!
teaz tylko modlic sie by nasza pralka zmiescila sie w jej mini lazience i zeby tego 1000zl kaucji nie chciala.. mi osobiscie nic o kaucji nie pwoeidziala ale wiem ze od dziewczyny ktora tam wynajmuje 1000zl sobie zazyczyla.
moze poszlaby na uklad ze jesli bysmy dokonali jakis znszczen to pokrywamy je z wlasnej kieszeni. taka umowa jest dla nas duzo bardziej wygodna.....

i znow mętlik.....

To super, życzę powodzenia:-DA Dafii zabierasz Jule na wszystkie zakupy? Bo ja jakoś od początku nie chciałam z nia chodzić po sklepach żeby coś nie złapała i zostawiam ją z babcią:laugh2:
 
sorry Laski, ale to forum przestaje być dla mnie przyjemnością. kiedyś byłyśmy takie serdeczne i zgrane, a teraz?
dziękuję tym, których choć troszkę interesuje Daniel i jego postępy, nasze problemy i inne sprawy.
Kopciuszku i Daffi, wybaczcie że przeoczyłam posty z chorobami waszych dzieciątek, ale teraz bardzo pobieżnie czytam to forum. między innymi z tego powodu, że jak widzę tu ciągnięte cały czas afery i kłótnie, to po prostu zamykam przeglądarkę, ot co. niemniej jednak dużo zdrówka dla Patrysia i Julci.
Danielek już lepiej się czuje (część z was wie, że miał zapalenie gardła i jamy ustnej, reszcie delikatnie przypomnę...)
Omg... A ja zapomniałam o swoim zięciu... Sorki, wykańcza mnie ta sesja bo mi się Lidka w dzień uczyć nie daje, wrrr. W każdym razie zdrowiejcie szybko bo z Twoim zdrówkiem też chyba sredniawo
wiesz moj by nie zbaral bo bym mu nigdy jej nie dala!!!!
tam gdzie julka tam i ja jestem... tak jakos juz mam.. nigdy sie z nia nie rozstaje.
Oj kochana a może spróbuj to zmienić? Warto czasem chwilę odpocząć
współczuję kochana! ale czasem zazdroszczę Wam tej odskoczni:)



a ja czasem chciałabym komuś na 2 godzinki odsprzedać młodego:) wykapać się bez stresu i posprzątać:) moim zdaniem taka rozłąka jest zdrowa (choć nie łatwa:) ) jak się wraca to ma sie więcej takiej energii:)
Święte słowa, ja zostawiam Lidkę bez skrupułów- mojemu A., siostrze, koleżankom... JAkoś nie czuję się przez to gorszą mamą a po takiej rozłące mam dla niej więcej czułości, cierpliwości. Chyba obie tego potrzebujemy.
 
To super, życzę powodzenia:-DA Dafii zabierasz Jule na wszystkie zakupy? Bo ja jakoś od początku nie chciałam z nia chodzić po sklepach żeby coś nie złapała i zostawiam ją z babcią:laugh2:

tak.. jak cos jest do dokupie iajakas 1 rzeczy czy 2 to maz idzie przed lub po pracy..a na wieksze smiga z nami:)
ja nie fatyguje nikogo bo widze poroznienie.. moja mama chrzesniaka mojego czyli synka barta faworyzuje zabiera go na noc do siebie by odpoczac itp a Julka? twierdzi ze jej sie boi!
ale jakd la mnie to dobrze bo sie niemartwie...
nie chce liczyc na kogos bo moge sie przeliczyc... zawsze mloda jest ze mna.. czasem ciezko poradzic sobie ale dajemy rade.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry