reklama

Grudzień 2009

frankowa mamo ja tez nie myslalam ze to akurat trzy dniowka,ale poszlismy do lekarza zeby obejrzala maluszka i pow ze to wlasnie to...i ze nie musi pojawic sie zadna wysypka,ani wieksza temp. u nas nic innego sie nie pojawilo procz temp na szczescie:)
 
reklama
frankowa mamo ja tez nie myslalam ze to akurat trzy dniowka,ale poszlismy do lekarza zeby obejrzala maluszka i pow ze to wlasnie to...i ze nie musi pojawic sie zadna wysypka,ani wieksza temp. u nas nic innego sie nie pojawilo procz temp na szczescie:)

My mamy dzis wizyte na po 16....a mi przed chwila Franek na przewijaku tak zwymiotowal mlekiem, ze sie wystraczylam...
 
ola witaj
chyba nie miałyśmy przyjemności się poznac.
a powiedz mi kiedy Twój maluszek zaczął się podciągac??
Moja już siedzi dośc twardo jakiś czas.
dzisiaj podczas kąpieli zauważyłam,że sobie uklękła w wannie.
nie mogła dostac do zabawki to sobie klęknęła.
w szoku byłam normalnie,ale ile radochy przy tym było.
ja tylko wypatruje kiedy zacznie się podciągac i siadac w łożeczku.
i nie martw się.nie zostawimy Cie tutaj samej.
u nas wszystko potoczyło się błyskawicznie z dnia na dzień zaczął raczkować i po ok 2 dniach się podciągać
oka teraz z niego nie moge spóścic don mam zupełnie nieprzugotowaqny musze kupić osłone na kominek i bramke do kuchni
Alanka wszędzie teraz pełno a w kojcu to góra 5 min. posiedzi potem wrzask nieziemski
 
u nas wszystko potoczyło się błyskawicznie z dnia na dzień zaczął raczkować i po ok 2 dniach się podciągać
oka teraz z niego nie moge spóścic don mam zupełnie nieprzugotowaqny musze kupić osłone na kominek i bramke do kuchni
Alanka wszędzie teraz pełno a w kojcu to góra 5 min. posiedzi potem wrzask nieziemski

U nas też. I też mieszkanie nieprzygotowane. Co prawda już myślę od jakiegoś czasu nad tym, ale na razie na myśleniu się kończy :zawstydzona/y:. Czasu kurcze nie ma na wizyty w sklepach. fakt, ze tak groznych rzeczy jak kominek czy schody to w mieszkaniu nie mam, ale różne inne "ciekawostki" są...
 
Dziewczyny bylam u lekarza....z jednej strony jestem troche spokojniejsza, z drgiej jestem wsciekla jak jasny gwint! Osluchal Franka, obejrzal gardlo, zrobil wywiad i uznal, ze nic mu nie jest, ze byc moze jakas mala infekcja wirusowa....diagnoza jak dla mnie srednia, ale przynajmniej wykluczone jakies powazniejsze chorobska. Natomiast ten....podobno dobry lekarz, zrobil cos, co mnie zwalilo z nog. Bez zadnych pytan ni z gruchy ni z pietruchy naciagnal mu masakrycznie mocno napletek!!!! Jej jak Franio sie rozplakal....musialo go to strasznie bolec....a ten....pajac mowi mi...no ja tu zrobilem cos co go bolalo, ale widzi pani musi pani mu tak naciagac bo to jest zatkane.....jeju zdebialam oniemialam oslupialam i chcialam jak najszybciej stamtad uciekac z moim malenstwem.....jak juz doszlam do siebie, to zaczelam szukac w necie informacji na ten temat i jestem jeszcze bardziej wsciekla, ze nie nawrzeszczalam na tego lekarza jak zaczal to robic. Dla zainteresowanych super wyklad: http://www.mp.pl/wideo01/?id=453&l=1019&u=23217553 Mam tylko nadzieje, ze po takiej jednorazowej torturze nic malemu nie bedzie.....
 
Co za pajac!!!!
Mam nadzieję ze u was tak nie będzie ale mojemu chrześniakowi też tak zrobił pseudo-doktor i potem tydzień płakał przy sikaniu :(
A dodam że bratowa obciągała mu ten napletek....
 
reklama
oj widze ze ten watek faktycznie pada.....kurcze a ja mam taki podly nastroj po tej wizycie u lekarza i nie mam sie komu wyzalic....i jeszcze dodatkowo moja mama skutecznie wpedzila mnie w poczucie winy, ze Franio przeszedl taka traume, a moj maz do calej sytuacji sie nie ustosunkowuje.....wyc mi sie chce i nic poza tym....ide cos zjesc...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry