Aga masz racje, sa potepy. tak jak pisalam jeszcze nie caly miesiac temu Adasko polozony na brzuch plywal, nie potrafil trzymac przed soba raczek a juz nie wspomne o podtrzymywaniu sie na nich. Zlapalam cholerna depresje bo "jak to jest ze cwicze z nim 3 miesiace tak intensywnie i zero efektow?". Ale teraz w kilka tych tyg nauczyl sie trzymac raczki przed soba i stara sie (naraze sie stara, mam nadzieje ze sie wycwczy) pelzac. Ja w dodatku jestem sama, maz od 9mies za granica, ostatnio widzialam go 4mies temu... To forum wiele mi daje, takto utonelabym w swoich myslach... W czwartek ide z malym do psychologa, trzeba zbadac rozwoj umyslowy... juz sie boje. nie wiem, powiedzcie mi jak sie zachowuja wasze dzieciaczki? Mi sie wydaje ze moj smyk rozumie i jest ciekawy swiata- to mi daje nadzeje ze z rozwojem umyslowym nie bedziemy mieli az takich problemow. Nie ukrywajmy jednak ze opuznienie mimo wszystko jest. Mozecie mi napisac jak gaworzyly wasze dzieci?? Moj smyk jakos sie nie pali do tego. Gada tylko "uuuuu". Przez 3 dni mowil "da da da" (kochane bylam w 7mym niebie wtedy!!) ale od tygodnia przestal. Pytam bo wiem ze mowa jest waznym wyznacznikiem rozwoju umyslowego.
Nie wiem po czym sprawdzic czy Smyk jest daleko z tym czy nie.... :-(
Ale sie rozpisalam, wybaczcie! :-)