Nie ma czegoś takiego jak zdrowa żywność w sklepach ...
Zdrowa jest wtedy kiedy samemu się coś uprawia (na kupnej zdrowej ziemi wolnej od ołowiu i innych substancji) , coś hoduje samemu (nie karmiąc przybytku zmielonymi resztkami innych zwierząt) ... to jest zdrowa żywność. Nie zawiera konserwantów ani innych takich syfów ...
Wszystko co sklepowe zawiera regulatory, kwasowości, srości i inne przyprawiające mnie o mdłości chemikalia tylko po to, by rynek się kręcił, by towar poleżał dłużej na półce. Co robią sklepy z przeterminowanym mięsem czy innymi produktami to chyba nie muszę nikomu pisać ?
Żyjemy w PL, tutaj nie ma czegoś takiego jak wiarygodność etykiet - (?) niby czemu mają pisać ''achy,'''echy'' ? konkurencja na rynku jest ogromna, każda firma chce żyć ... przekłamanie ? owszem ... Pamiętajmy żyjemy w Polsce ... tutaj się już wszystko wyprawia. To kraj iście pokręcony ... interpretacja Naszego prawa jest jak pole do popisu dla grafficiarza który ma przed sobą nieskończoną długość muru i pozwolenie na graffiti. Jeśli nikt się nie zatruł, i nie ma firma sanepidu na głowie, to wiecie jakie partie trafiają na przepadanie ? WYBRANE ...

Mój K ma do czynienia z bazarami ... niby nadzór sanepidu ...jajecko od kureczki musi mieć stempelek ... by sprzedawać grzybki trzeba być po kursie ... mięsko stempelek ... książeczki sanepidowskie itp ... tak ?
A (___)___) prawda ... jest tak jak na Polskę przystało. Kary od sanepidu są tak śmiesznie małe, że producent woli ją zapłacić niż napisać prawdę na składzie.
Wchodząc do UE, każdy wiedział, że ''Polska dobra bo zdrowa''
Teraz ? ''Tania i masowa'' - tylko i wyłącznie dzięki chemii ... (to nie jest moje zdanie) , wystarczy poczytać jakże twórcze raporty NIK/u
Jeszcze dodam, że takie Nasze etykiety na produktach są mistrzowsko pisane:
Przykład:
Bez konserwantów ?

- jest coś w ogóle takiego ?

Chyba tylko chemia ich nie zawiera

Producent pisze: bez konserwantów tak ? - myślimy zdrowe ... od ziemi Polskiej, smaczne bo znany producent

a pod spodem co ?
Lista mega utwardzaczy , kolorantów, poprawiaczy smaku, wyglądu ... nakłuwa się mięcho igłami z chemią by wyglądało na świeżynkę prosto od rzeźnika, by było cięższe itp.
Nie napiszę nawet, że jest lista np. dodatków smakowo-zapachowych których producent nie musi ujawniać na etykiecie ... a są gorsze jak te całe [E] razem wzięte i pomnożone.
O rybkach z Bałtyku, które zawierają rtęć pisać nie będę, bo Bałtyk to akurat ekologiczna cykająca bomba
Moje zdanie ?
Żyjemy jak żyjemy ... Nasze żołądki już przywykły ... niestety Naszych dzieci też muszą.