a to na receptę? ten nifuroksazyd? zapchaj go ryżem, może go troszkę przytka...
nessi, Ty to nam, a na pewno mi, powinnaś chyba jakies wykłady strzelić z wychowania, bo normalnie jak czytam, to słabnę na myśl, co mnie czeka w przyszłości, zwłaszcza jak pomyślę, jakie bystre mam dziecko... juz nas zaczyna robić w bambuko.... a my jej juz nie jesteśmy w stanie zrobić....
albo jakąś fajną lekturkę poleć, bo super niania zaczyna się od 2 lat, a to może być za póxno
w kategorii żartu... moja mama mówi, że jak powiediała Zosi, ze rybki (karpie) uciekły przez otwór w wannie, to Zosia popatrzyła na nią z niedowierzaniem, a potem wyrzutem, ze jej kit wciska

)
mówię mamie, żeby znowu z tym geniuszem u mojego dziecka nie przesadzała, ale ona mi na to: "nie widziałaś, to nie dyskutuj"
no to parsknęłam śmiechem

) nie będę się kopać z koniem... ale swoja drogą zastanowiło mnie to, czy faktycznie mogę ze 100 % założyć, że ona tego nie rozumie, ze ryba do odpływu się nie zmieści...