A nie bałaś się że mała spadnie z łóżka???
Bo ja niedawno wyjęłam szczebelki z boku żeby mogła sobie sama wychodzić no i zdarzyło się już kilka razy że obudziła mnie jękiem ja patrzę a ona nogi i dupkę miała przez tą dziurę wywalone:-):-):-)
Antkowi wyjęłam szcezbelki jak miał 1,5 roczku, nie zdażyło się żeby wypadł, no ale ja na noc zawsze ochraniacz na łóżeczko zakładałam ( tak w razie czego) ze nie miał możliwości wypadnięcia.
Co do wymiarów łóżeczka to antek spał w swoim 120x60 do 3-go roku zycia
a dodam, że chłop z niego jak dąb
Mieścił się bez problemu.Luuuzna ja osobiście odradzam łóżeczko z mozliwością kołysania. Pamietajcie, że jak od początku przyzwyczaicie dziecko usypiac tak będziecie to cały czas robić.
