• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Grudzień 2009

reklama
Ja Wam powiem.. co moje kochanie wymyśliło..
otóż zaproponował mi ślub cywilny.. taki jak sobie kiedyś wymarzyliśmy.. tylko MY i świadkowie.. ; )
w przyszłym tyg śmigamy do USC ;D
 
Ciekawie:) Ale ja bez rodziców sobie nie wyobrażam:) Mamy już zaklepaną salę, fotografa i grajka. Suknię będę wypożyczać bo potem ciężko kupioną sprzedać. Pewnie dlatego, że na wymiar są robione suknie. Tak więc potem już z górki. Liczymy, że wesele będzie na 60 osób. Plus minus;)
 
grunt to nie słuchać co ludzie sobie gadają.
my planowaliśmy ślub po urodzeniu Rozalki za jakiś czas jak mała trochę podrośnie na spokojnie. ale tak się odkładało, czas mijał, R prawie rok był zagranicą więc ślub zaplanowaliśmy na 2008rok, ale niestety, los nas nie rozpieszczał, straciłam drugą ciążę, bardzo ciężko zachorowała i po kilku miesiącach zmarła babcia R z którą mieszkaliśmy i tak wesele nie było nikomu w głowie. więc odwołaliśmy wszystko na 2010. R chce już i może ma rację bo jak z planów nic nie wychodzi, to będzie na szybko, spontanicznie i już. mała imprezka tylko dla rodzinki razem z urodzinami Rozalki :-)

u nas to dopiero był spontan-zdecydowaliśmy się na ślub w dwa dni:-) po roku czasu bycia ze sobą:tak:
i nie żałuję bo jestem szczęśliwa:tak:
mieliśmy wziąć ślub w czerwcu tego roku ale że szwagierka potrzebowała pieniędzy i musieliśmy brać kredyt zdecydowaliśmy,że wejdziemy w to ale jako małżeństwo-w sumie to mężowi bardziej zależało niż mi. I tym sposobem dwa dni później siedzieliśmy w urzędzie stanu cywilnego a miesiąc później byliśmy małżeństwem:-D
to była najfajniejsza akcja mojego życia nie licząc zaręczyn-mąż się tak jąkał,że wydusić słowa nie mógł a ja myślałam,że padnę ze śmiechu:-D:-D:-D:-D

jak ktoś kogoś kocha to wie to po miesiącu bycia razem
nie potrzebne są lata
my mieszkaliśmy razem kilka miesięcy i zdąrzyliśmy się poznać pod każdym względem więc nie było zaskoczenia po ślubie
a teraz będziemy mieli to co najpiękniejsze-wspólnego maluszka na którego bardzo czekamy:tak:

Tunia-Twoja córka rozbraja mnie na każdym kroku-skoro Ona też jest za to nie ma na co czekać:tak::tak::tak::tak::tak::tak:

a ludźmi nie ma się co przejmować rodziną z resztą też-mam teraz swoją rodzinę i jestem szczęśliwa:tak::-)
 
Ciekawie:) Ale ja bez rodziców sobie nie wyobrażam:) Mamy już zaklepaną salę, fotografa i grajka. Suknię będę wypożyczać bo potem ciężko kupioną sprzedać. Pewnie dlatego, że na wymiar są robione suknie. Tak więc potem już z górki. Liczymy, że wesele będzie na 60 osób. Plus minus;)
ja też sobie nie wyobrażałam a później żałowałam,że w ogóle swoich prosiłam ale to już jest temat na zamknięty
drugi raz nie popełnie tego samego błędu

ja mam koleżankę fotografa, salę na wsi, zespół muzyczny też więc z górki:-)
ale i tak chyba jednak wolę w jakiejś restauracji zrobić chociaż kucharza też mamy na wsi i to on gotuje zawsze na śluby:-D
 
Ciekawie:) Ale ja bez rodziców sobie nie wyobrażam:) Mamy już zaklepaną salę, fotografa i grajka. Suknię będę wypożyczać bo potem ciężko kupioną sprzedać. Pewnie dlatego, że na wymiar są robione suknie. Tak więc potem już z górki. Liczymy, że wesele będzie na 60 osób. Plus minus;)
my wesele i kościelny planujemy jak już dzidzia będzie..
teraz chcemy cywilny bo..jak to Bartek okreslił.. chce mieć mnie na własność już :-D:-D:-D:-D:-D
a ja sobie ślub bez rodziców wyobrażam.. przynajmniej wtedy mam pewność że wszystko pójdzie jak należy.. ; ) i bez nerwów..


a wesele planujemy tutaj zrobić..
200zł na dwa dni.. bez alkoholu.. ; )za osobe ofc a do tego koles powiedzial ze mozna sie dogadac i cos dorzucic ;d
http://www.gosciniecwodzislawski.pl/
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Cześć Dziewczynki!
Widzę, że temat ślubny na tapecie. My braliśmy ślub prawie równy rok temu (30 sierpnia). Ja bardzo dobrze wspominam ten dzień, ślubu udzielał nam znajomy ksiądz to i kazanie ładne powiedział (krótkie ale takie trafiające do serca). A na weselu wytańczyłam się za wszystkie czasy. Wszystko się udało tak, jak chcieliśmy:)
Tunia- Rozalka jest po prostu rozbrajająca:)
Asia udanego usg, oby dzieciątko ładnie się zaprezentowało:)
 
my wesele i kościelny planujemy jak już dzidzia będzie..
teraz chcemy cywilny bo..jak to Bartek okreslił.. chce mieć mnie na własność już :-D:-D:-D:-D:-D
a ja sobie ślub bez rodziców wyobrażam.. przynajmniej wtedy mam pewność że wszystko pójdzie jak należy.. ; ) i bez nerwów..

jesteśmy w takiej samej sytuacji z matkami więc popieram Cię rękoma i nogami-ich miny, gesty, docinki zepsują cały nastrój-wiem coś o tym:tak:bo już to przerabiałam
 
Ja z kibelkiem mam to samo ,wanne wstawie a raeszta stala by na dworze chyba taki on wielki ahahha :) Wiec tylko prysznic!

Patryk urodzil sie 33 tygodniu.32 zaczely sie saczyc wody ,przytrzymali do 33 tygodnia bez wstawania z łózka i napelniali kroplowkami bo wody wsiaz uciekaly co grozilo uduszeniem malenstwa.Tak wiec nic to nie dalo i 33 tygodniu zostal wyciagniety z mojego brzuszka.! Jak na 33 tydzien uslyszalam za maly i za chudy.Urodzil sie z hipotrofia plodu ! I materna nic nie dala hahahaha !
no to chyba nie =mam najlepszej pamieci :) pomylilo mi sie myslalam ze 28 to by nie bylo zle, ale jak 33 tto juz malo :) ale sie wybrał ślicznie

a ja się nie kochałam juz z tydzień.. to wszystko przez te wymioty i samopoczucie...a mojego to juz cos bierze ;D
a ja mam zakaz wspolzycia....
jak ktoś kogoś kocha to wie to po miesiącu bycia razem
nie potrzebne są lata
no i takim sposobem ja juz 3 razy kochalam hehheehe, ale potem mi sie odmienialo... ale teraz juz jestesmy razem 3 lata a 2 lata mieszkamy razem i wiem ze to to :P
 
reklama
jesteśmy w takiej samej sytuacji z matkami więc popieram Cię rękoma i nogami-ich miny, gesty, docinki zepsują cały nastrój-wiem coś o tym:tak:bo już to przerabiałam
ooo dzięki kochana ;)
jedyne moje zmartwienie że w domu zostało pare moich ciuchów zimowych.. i kkiedys bede musiała po nie iść.. ;/
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry