• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Grudzień 2009

Asia wlasnie - napisz jak twoj powrot do formy?
jak tam kg wygladaja?
Jak cialo wraca i samopoczucie psychiczne?
Jak znosisz nocki i kupki Filipka?
:)
Podziel sie pierwszymi dniami maciezynstwa.
 
reklama
ja sobie właśnie zmierzyłam, chyba mam idealne ciśnienie :D 123/76 :cool2:, puls 102
czyli można kaffffffffke rypnąc :-)

powiedzialabym ze NA GRANICY !! gin za dopuszczalne cisnienie uznaje 140/80 z naciskiem na dolne !!! kawke bym sobie jednak darowala ale martwic nie ma sie czym ... chyba ze jedynie tym tetnem !! powyzej 100 ja sie juz lekko mecze :)
 
reklama
Asia wlasnie - napisz jak twoj powrot do formy?
jak tam kg wygladaja?
Jak cialo wraca i samopoczucie psychiczne?
Jak znosisz nocki i kupki Filipka?
:)
Podziel sie pierwszymi dniami maciezynstwa.


Ja juz smigam jak formula :) O cieciu juz dawno zapomialam ,jutro sciagniecie szwow.Nic mnie nie boli ,nic mnie nie ciagnie ....2 pierwsze dni po cc byly paskudne ....ale poznije juz z gorki :)
Kg ?? hymmm zeszlo juz ok 10,5 kg :) przy koncowce wazylam 73,5 kg ( przytylam 23,5 kg) teraz waze 63 kg .I z dnia na dzien waga leci w dol :) Jeszcze tylko aby pozbyc sie troche tej skory z brzucha ahahahha i z 3 kg jak zrzuce to juz bede wpelni szczesliwa bo moje 50 kg to bylo troche za malo !

Jeszcze sie czyszcze ale zwykle podpaski wystarczaja wiec nie musze nosic tych olbrzymich podkladow bleee !

Nocki znosze bardzo dobrze moje dziecie budzi sie srednia co 2 godziny na karmienie ,ale dzis w nocy wstalam tylko 3 razy do niego bo spal bardzo ladnie .
Jarek wstaje rowniez ( mamy dyzury ) wiec jestem wyspana i szczesliwa ( tylko smutno ze juz w brzuszku sie nic nie rusza )

ogolenie mysle ze porod przeszlam gladko i pierwsze dni z dzieckiem to sama rozkosz :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry