mataka24
mama Nadii
hehhehh no tak ... tylko on do 2-3 w nocy pracujebiedaczka...nie przejmuj się - może urodzisz w nocy jak mąż będzie
kurcze laski współczuję Wam tych teściowych![]()
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
hehhehh no tak ... tylko on do 2-3 w nocy pracujebiedaczka...nie przejmuj się - może urodzisz w nocy jak mąż będzie
kurcze laski współczuję Wam tych teściowych![]()
hehhehh no tak ... tylko on do 2-3 w nocy pracujeod 8 wiec tak czy tak wracajac jest tak padniety............ wiec czego ja mam od niego oczekiwac jak pada na ryjek z przemeczenia......
w końcu nikt nie jest robotem!biedaczka...nie przejmuj się - może urodzisz w nocy jak mąż będzie
kurcze laski współczuję Wam tych teściowych![]()

:-)
ale tylko do jutra ...
Nie mówiąc już o tym że do szpitala nie mam NIC...
To nasz ostatni weekend we dwoje, jakoś to do mnie jeszcze nie dociera...heheh ja to moj biust inaczej nazwyam... moj juz nie dosiega brzucha tak nisko zszedl... i zwisaja tylko 2 nabrzmiale nalesniki ktore do skory strasznie sie przyklejają bo jakos staniki dosc szczegolnie mnie teraz draznia.
szcęściara! mój biust nie dość, że wielki (ostatnie biustonosze kupiłam 80 F i 75 G, a mam wrażenie ze to nie koniec!)to opadły już dawno.
jedyny plus to taki że nowych rozstępów nie mam, jak miałam z Rozalką w ciąży, teraz ta naciągnięta skóra po prostu się wypełniła. po tej ciąży będę się nadawała do całkowitej renowacji!
Dziewczynki co miały ktg, czy wy wszystkie leżałyście na lewym boku, bo ja mp. na prawymCo szpital to inne zasady.
zasuszam piersi
możecie sobie pisać co chcecie i myśleć też co checie ale jak same nie będziecie miały czym karmić a dziecko będzie ciągle płakało z głodu to zobaczycie jak to jest
dla mnie to jest chyba największa załamka jaką w życiu przechodzę ale położna kazała mi podawać butlę bo Malutka ciągle była głodna
a teraz jest spokój
jest najedzona i śpi smacznie

Wow.. Ale sie przestraszyłam. Maluch mi sie wcale nie ruszał, brzuch jak kamień a ja sama w domuNie mówiąc już o tym że do szpitala nie mam NIC...
No ale toto młode tylko się tak wypięło i już buszuje z powrotem. Matko Polko, jaki stres jak sie taki okruszek nie rusza![]()

No i ja mialam tak samo wczoraj. Moj synus przestal sie ruszac. Mialam kilka bardzo delikatnych poruszen w brzuszku ale tak delikatnych ze nawet nie bylam ich pewnych. Wieczorem juz bylam tak zdenerwowana. Zaczelam nim potrzasac, przepychac i nic. Nawet moj M zaczal gadac do brzuszka i przyciskac ze wszystkich stron. Balam sie i juz myslama zeby pojechac do szpitala. Postanowilam od tego momentu patrzec dokladnie na zegarek i po 15 min delikatnie wypchnal pietke z prawej strony mojego brzuszka. Ale ulga. Musze jednak przyznac ze juz do nocy byl strasznie delikatny i powolny.
Dzisiaj jest juz bardziej zywy choz zdecydowanie to nie to co jeszcze 3 dni temu.
Zastanawiam sie czy Max ma leniwe dni czy to zbliza sie porod i sad to wyciszenie.
Boli mnie lono i chodze jak pingwin ale zadnych wiecej objawow nie mam.
Stosuje metode 3xS (sex, schody, supermarket) i tez nie dziala.
trzeba cierpliwie czekac.
![]()
trzeba nowe znaleść!