reklama

Grudzień 2011

agapa, historia mrożąca krew w żyłach... dobrze, że nic poważnego się nie stało, do wesela się zagoi :tak: ale naprawdę biedna jesteś w tej ciąży, co raz to coś się dzieje...

Freiya, ja też nie lubię naruszania mojej intymnej strefy... trochę przesada, że Ci się wpakowali do sypialni :baffled::angry:

Mła, dzięki za wieści od Salsika :-) ależ jej zazdroszczę, że już przytulała choć jedno swoje maleństwo!
 
reklama
Freya: no to rzeczywiście koszmarni Teściowie nie ma co, ale taż uważam - tak jak mamaOskarka- powinnaś wprost powiedzieć, że przepraszasz, ale źle sie czujesz i koniec- powinni sie dostosować! przecież po pierwsze jesteś u siebie, a twoja wygoda i wygoda maluszka sa najwazniejsze!:no:

nikuss: zaglosowane ;] a co do fotelika to myśmy kupili Maxi Cosi Carbio - wypadł w testach dobrze a i cena nas nie zabiła, bo udało się odkupic używany od sprawdzonej osoby ( mamy pewność, że nie bral udzialu w wypadku) bardzo nam zależało na jakimś fajnym foteliku, bo jednak dość dużo jeździmy ( teściowie i rodzice mieszkają w innych miastach, więc i tu i tu trzeba dojechać:)) jakby co to tutaj jest stronka z testami fotelików:fotelik.info :: testy :: foteliki samochodowe z grupy wagowej 0-13 kg :: sortowanie wg kryterium ocena :tak:
a propos rozastępów - ja mam straszne :( mój M się śmieje, że wyglądam jak arbuz, a smaruję mazidami i oliwkami od pierwszego dnia- taka widać moja pechowa uroda :sad:

lecę spać dziewuszki, spokojnej nocki życzę
 
Ja też wyglądam jak arbuz, ale się nie przejmuję, coś za coś :) a dodatkowo mój pępek w ostatnich dniach zrobił się strasznie śmieszny bo od dołu się wygładził i wyrównał z poziomem brzucha, a od góry nie i wygląda jakby miał daszek. :D
 
Fraya bardzo współczuję tej wizyty teściów. Widać że nic do nich nie trafia więc ja na Twoim miejscu powiedziałabym im w prost że źle się czujesz i chcesz w spokoju odpocząć we własnej sypialni bez gości. Jak powiesz wprost to myślę że zrozumieją. Bo al to tylko Ty się będziesz denerwowała co źle wpływa na maluszka a oni i tak nie zrozumieją Twoich aluzji.

Agapa bardzo współczuję sytuacji. Ale nie możesz kochana mieć wyrzutów sumienia To nie Twoja wina. Paluszek się zagoi i zapomnicie o całej sprawie.

Ja też zaraz idę spać coprawda leze juz od 20 ale o 22 muszę wziasc fenoterol więc nie chciałam iść spać bo potem było by mi ciężko zasnąć.

DOBRANOC MAMUSIE
 
Agapa - przecież kochana to nie twoja wina , nie obarczaj sie tym ,mala chciala Ci sprawic przyjemnosc i to nie z twojej winy,tym bardziej nic bardzo powaznego sie nie stało;-)
Mła - dzieki za info ,aby malutkie szybko wyszly z mamusia ze szpitala:tak:
prawie_ podwojna_ mamuska ogólnie Ci powiem ze nie sprawiaja mi bólu malego kopniaki moze , jak mi w zebro włoży stopke ale tak to jest ok:tak:

A mnie cos podbrzusze boli ala na okres:-(a moj M -pijany:no:tak z kolega robili drzwi ,jak bym zaczela rodzic to jade autem a M jako pasazer:-D
 
Dziewczyny dziękuję za słowa pocieszenia, ale gdybym sama d... ruszyła to jej by nic nie było, a tak nie ma sporego kawałka palca i srasznie ją boli.
Skurcze są nadal:wściekła/y::szok: Jak jutro tak będzie to dzwonię do koleżanki która jest położną żeby się zorientować czy mogę sobie iść ot tak z ulicy i ktg zrobić.
 
reklama
hej!!!
witam wieczorową porą:)
agapa, normalnie nei wiesz jak mi się gorąco zrobiło jak przeczytałam o Twojej córze... normalnie tak zawsze jest, jakbyś mało zmartwien miała. Nie miej jednak wyrzutów, przypadki chodzą po ludziach, Bogu dzięki że to sie tak skończyło.. choć i tak niezmiernie mi was obu szkoda. Na szczęście rana się zagoi dzieci szybko zapominają, a Ty kochana spokojnie bo synuś też się denerwuje z wami.
kasiu2011 witam i na wątku ogólnym, cieszę że się przekonałaś i do nas dołaczyłas.
dorotar, klariss, kota... hm.. z tym spaniem to nie zapominajcie kochane że ja mam męża w domu od święta, widzimy się z reguły co 2 tyg. na weekend, choć od września odką jezdzę pilnować budowy to zdecydowanie częściej, ostatnie prawie 2 tyg. bylismy razem bo maż został u swoich rodzicow i obkładał kominy na naszej budowie. nie mniej jednak u mnei w domku jest mega duze lozko wiec jest luzik mam sie jak wygramolic, ale u tesciow zwykla wersalka.. wiec ciasnawo, a od brzegu nie lubię spać bo Krzysiek się rozpycha kolanami i potem ja śpię na samym brzeszku... zresztą u teściów jest tego plus teraz, w nocy jak mały się przebudza to mu mówię że nie mam jak wstać bo mi ciążko i ciasno i on musi;p;p hihih:)

nie wiem co tu cały dzien wypisywałyście.. bo choroba jest tego zdecydowanie za duzoooooo stron.
A my dziś mielismy przyszykowac pokoik do malowania, ale tak się uwinęlismy że wszystko prawie skonczone, jeszcze zawiesic obrazeczki, przeniesc zabawki, poukladac rzeczy na regale a w niedziele juz tylko łozeczko, nie chcemy zeby maly juz jutro tam spal, bo smierdzi farbą z kaloryfera.Wiem wiem że jest świeto... ale w sumie nikt poza nami tego nei widzial, wszystko cicho ładnie zrobione wiec nei jest zle a ja mega zadowolona zen ie przelozylismy tego na jutro bo tak mamy caly weekend dla nas i Kamilka:)
W planach wypad na basenik, jakis zakupy i udekorowanie pokoju:)
Wszyscy się przysluzylismy w remoncie, Kamil przeszkadzał;p;:) ja pomalowałam kaloryfer i ciut posprzatalam a maz całąąąąą resztę:) babcia nie pozna pokoju:)
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry