inka85
Mamusia Aleksego
dzień dobry
ja już po ktg, śniadanku czekam teraz na obchód!!
Mła dziekuję za wieści od Salsik!! trzymam kciuki by szybko mogła przytulić obie swoje pannice!!
papayko ja uwielbiam moja poduchę- cybuszkę, jest super wygodna i nawet M stwierdził że jej nigdy nie sprzedamy bo taka fajna!! do karmienia może być troszkę za duża ale myśle,że to kwestia przyzwyczajenia się i odpowiedniego ułożenia!!
sergee powodzenia na rozmowie i czekamy na efekty sesji!!
co do próby z fotelikiem jestem za!! jak wyjdę ze szpitala to też planuję taką zrobić, tym bardziej że do naszego fotelika kupiłam bazę isofix i muszę ją przymocować na stała a później nauczyć się wpinania fotelika!!
miłej soboty
ja już po ktg, śniadanku czekam teraz na obchód!!
Mła dziekuję za wieści od Salsik!! trzymam kciuki by szybko mogła przytulić obie swoje pannice!!
papayko ja uwielbiam moja poduchę- cybuszkę, jest super wygodna i nawet M stwierdził że jej nigdy nie sprzedamy bo taka fajna!! do karmienia może być troszkę za duża ale myśle,że to kwestia przyzwyczajenia się i odpowiedniego ułożenia!!
sergee powodzenia na rozmowie i czekamy na efekty sesji!!
co do próby z fotelikiem jestem za!! jak wyjdę ze szpitala to też planuję taką zrobić, tym bardziej że do naszego fotelika kupiłam bazę isofix i muszę ją przymocować na stała a później nauczyć się wpinania fotelika!!
miłej soboty
M miał urodziny 6, a dopiero dzisiaj będizemy je świętować, więc wreszcie się wyrwe z czterech scian, bo juz mi sie nudzi niemilosiernie
I dziekuję za linka, faktycznie babeczka cudeńka robi, chociaz ja do pieczenia to noga jestem straszna
Wolę jakieś ozdóbki z cukru na torty robić 
lat
. Przynam się bez bicia, że zwyczajnie w świecie nie nadążam wszystkiego czytać, mimo, że forum mam włączone niemal non-stop w przeglądarce, to zawsze jestem jakieś 2 dni do tyłu
Niedługo będe miała wiecej czasu na popisanie z Wami, bo w przyszłym tygodniu w piątek ide ostatni raz do pracy!!! 
) No ale mam cicha nadzieję, że jednak pobiorę leki, choróbsko się cofnie, a mój synek wyskoczy, gdy sam zdecyduje, że już mu się u mnie w brzuchu znudziło.
Jestem taka podekscytowana, że ten poród to juz niedługo, że obiecałam sobie dokupic w ten weekend wszystko to czego jeszcze nie mam do torby i wreszcie ja spakowac. Niby mam jeszcze ustatwowe przynajmniej 4 tygodnie, ale wiadomość o rozpakowanej mamusi, i moja (wprawdzie bardzo krótka, bo parogodzinna) przygoda ze szpitalem troche przestawiły moje postrzeganie świata.