reklama

Grudzień 2011

Hej Kochane! Witam nowe mamusie! U nas nocka nawet o.k nie mam co marudzic;) Czuje sie coraz lepiej porownujac z tym co bylo i mam nadzieje,ze jak dam rade wytrzymac jeszcze ten tydzien to bedzie super! Nie oszczedzam sie juz az tak bardzo-nie chce ograniczac ciagle innych...daje powoli rade sama:) Dzis ma odwiedzic nas znajoma mamy,ktora to juz rozplotla,ze urodzilam i jestem w szpitalu... Nie wiem czy jest sens z nia wogole rozmawiac bo zrobi wieksze plotki... Ona twierdzi,ze jestem slaba i za delikatna bo podnosze czasem 20kg tj.mojego synka,bo ona to nosila w ciazy po 50kg worki i nic sie nie dzialo...oczywiscie przesadza...ale to juz inna rzecz. Niektorzy lubia byc "lepsi" i sie wszystkim przechwalac;) Ciekawe jak tam Salsik i dziewczynki... Serg.jak sie czujesz? Buziam Mamusiaczki
 
reklama
dzień dobry Wszystkim-znanym i tym mniej znanym:-)!
Sobota zaczęła się słoneczkiem, wic nastawienie pozytywne.Wczoraj nie zdązyłąm nic napisać, chociaż wieczorkiem podczytałam wszystko.Udało nam się wygospodarować trochę czasu i byliśmy w mieszkanku.Jestem zadowolona, bo posprzataliśmy troszkę gruz i wymyliśmy podłogi.Złożyliśmy dwie szafy turystyczne, które nabyłam jako alternatywę dla"wszędobylskich rzeczy" i przynajmniej będzie gdzie je ulokować.Dzisiaj odpoczywam,bo M.w pracy.
Sergi-cieszę się,że już tak niedługo przeniesiecie się do domku.
Freya-pewnie odreagowujesz ostatnie dni.Widzisz, było-minęło i masz to już za sobą,gratuluję.Teraz już będziesz miała spokój.
Asko- my też "świętowaliśmy" wczoraj ze szmatą w jednej,a szczotką w drugiej ręce:-)ale trzeba wykorzystać każdą wolną chwilę.
Mła-dobrze,że masz kontakt z Salsikiem i,że chcesz się z nami dzielić wiadomościami.Jej tez na pewno jest raźniej, wiedząc,że ktoś o niej mysli i się o nią troszczy
Scholastyka-wszędzie dobrze ,ale na BB najlepiej:-D!
Gosia-bywałam na Waszym wątku,o tam dość intensywnie udziela się moja rodzona siostra.
Inka-dużo cierpliwości i wytrwałości
Dagne-ja tez tak jak Ty i Freya jakiś czas temu policzyłąm witaminki i faktycznie ubywa ich w zastraszającym tempie.Rozumiem, że poleczas kupienie dodatkowego opakowania..?:tak:
 
Majeczka dziękuję, czuję się już dobrze. Skurczybyki przeszły, wczoraj cały dzień była cisza :tak: Ciesze się że u Ciebie też już lepiej jest i mam nadzieję, że Sara posiedzi może nawet troszkę dłużej w brzuszku :tak: A co do sąsiadki to masz rację, ja bym nie odzywała się nic :no: Nienawidzę takich wszystkowiedzących plotkar :dry:

Mirabelka dziękuję :-) Ale póki co jeszcze nic nie wiadomo... Dzisiaj się wiele spraw wyjaśni, na razie nawet nie mamy 100% pewności, czy będziemy tam mieszkać...



Dziewczyny, wczoraj jedna z bliźniaczych mamusiek na forum dowiedziała się na usg w 19tc, że w brzuszku mieszka jeszcze jedna istotka... Tym samym w przyszłym roku urodzą się nam trojaczki na BB ;-) Ponoć jedna z panienek tak skutecznie się chowała, że mimo USG w 3D dopiero teraz udało się ją odkryć ;-)
Aż się zastanawiam... Bo ostatnio czułam 2 czkawki w brzuchu w tym samym czasie, raz sama w nocy, a tydzień temu G. trzymał rękę na brzuchu i sam zapytał mnie, czy ja tez czuję tę drugą? (czułam...) Normalnie w paranoję popadnę chyba :rofl2:
 
Ostatnia edycja:
O jej...az mnie ciarki przeszly...biedna Wikunia... Agapa uwazaj na siebie...bo stres nerwy i zaraz zaczniesz rodzic... Sciskam mocniutko i wierze,ze wszystko pojdzie szybciutko i dobrze i mala zapomni o tym,co sie stalo. Serg. Super,ze u Ciebie tez lepiej:D moze szykuje nam sie kolejna podwojna mamusia. Kto wie-Gabrys i Gabrysia;) U mnie dzis malowanie w domciu. Maz zabronil cokolwiek robic eh...szkoda,ze pomoc mu nie moge... Aga tego smska napisz w watku NA SYGNALE bo inne dziewczyny nie beda wiedzialy o co chodzi i beda mialy klopot z odnalezieniem tej wiadomosci.
 
dziękuję za ciepłe przyjęcie:):)
ojej trzymam kciuki za Małą Wikunię:tak::tak: nacierpi się pewnie dzisiaj i zestresuje:(
mirabelka to wiesz pewnie jak tam u nas wesolutko:-)
ja mam dzisiaj "windows day" czyli mycie okien:-D piękne słoneczko w Gdańsku to mi się fartnęło:)
 
witajcie dziewczyny,

ja w nocy też miałam alarmowe skurcze przepowiadające (choć wtedy wydawały się być porodowe) co 7 minut, na dodatek mały się tak boleśnie ułożył i strasznie mocno wierzgał, skulałam się z z łóżka na podłogę i z zegarkiem w ręce płakałam z bólu. Z bólu bycia kopaną po wnętrznościach, bo skurcze nie były tak tragicznie bolesne.. I najbardziej mnie wystraszyła bezradność M., próbował mnie podnieść, a ja rzucałam "kur*ami", że ma mnie nie dotykać, ale ostatecznie jakoś dowlókł mnie do łazienki, napuścił wody do wanny, pomoczyłam się trochę, a on biedny siedział i mydlił mi plecy i pytał, czy już ok :( jestem okrutna, że tak go skrzyczałam, ale na szczęście wszystko się uspokoiło, nawet bez nospy się obeszło, ale spać się bałam w nocy, bo byłam pewna, że zaraz się znów zacznie..

Agapa, trzymamy wszystkie mocno kciuki za Wiktorię!!! Oby lekarze szybko działali, a Ty kochana się nie obwiniaj, to był wypadek i nie miałaś na nic wpływu, nie gdybaj, tylko bądź przy córeczce. Na pewno wszystko będzie dobrze!!!

Scholastyka, dobrze, że już odpoczywasz w domku.

Mój M. dziś ma jakiś syndrom wicia gniazda chyba :) nie wiem, czy to po nocnej akcji, czy jak, ale od rana wszystko wodkurzał, umył podłogi tak dokładnie, że meble wysuwał na korytarz z pokoi i mył każdy zakamarek! hehe, cieszę się bardzo, bo ja bym już pewnie tak po łepkach umyła podłogi. Teraz mocuje śpiworek w foteliku samochodowym i zaraz idzie się uczyć zapinać go w samochodzie :) Jestem po prostu z niego dumna!

Dziewczyny, mam jeszcze materac mam zafoliowany w łóżeczku, dziś zrobiłam dziurki i kurcze on zdecydowanie potrzebuje wywietrzenia od sklepowego "aromatu", chyba go uwolnię od tej folii i przykryję jakimś normalnym prześcieradłem, żeby się nie kurzył.. W ogóle mam ochotę już uszykować całe łóżeczko, ale jakoś się powstrzymam, niech wszytko będzie rozłożone w ostatniej chwili, żeby maluszek miał świeżutko i czysto.

witam nową mamusię na grudniówkach :) pisz z nami często i dużo!
 
reklama
Hej kochane..
I ja się melduję;-) Choć coraz cięższe noce, zaczyna mnie boleć dół brzucha coraz częściej i boleśniej, dzidzia się szykuje na całego..dzisiaj w końcu idziemy do kina, bilety już zapłaciłam, więc;-) A idziemy na "Listy do M."..Seba właśnie pojechał po teściową:-)
Agapa, ja się dołączam do modlitwy i trzymania kciuków za Waszą Wiktorię!!Będzie dobrze, zobaczysz..
Witam nową mamusię Gosię, no i Scholastykę po długiej nieobecności:tak:
Zmykam robić obiad..miłej soboty;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry