reklama

Grudzień 2011

Dobrze Majeczka, że dotrwałaś do "bezpiecznego" tygodnia!!! Z tym brzuchem między kolanami, to też tak mam..ech, czemu te ostatnie dni są takie ciężkie potem..:baffled:

Wczoraj moja Gin.przewitała mnie słowami udało się:-D Dotrwała pani:tak:
Myślę,że mała ma już 3 kg... Synek miał 3730g i 58cm wcale nie wydawał mi się duży:tak:
Maxwell na szczęście rozwiązanie już bliżej jak dalej... Pozostaje zacisnąć zęby i czekać:rofl2:
 
reklama
Wczoraj moja Gin.przewitała mnie słowami udało się:-D Dotrwała pani:tak:
Myślę,że mała ma już 3 kg... Synek miał 3730g i 58cm wcale nie wydawał mi się duży:tak:
Maxwell na szczęście rozwiązanie już bliżej jak dalej... Pozostaje zacisnąć zęby i czekać:rofl2:

Majeczka ale my wszystkie już tak długo zaciskamy te zęby, że po porodzie trzeba będzie zaraz ustalać wizytę u ortodonty:-D
 
MamoOskarka, wstałam bo dzisiaj środa - chciałam od początku znac historię rodzącej, a tu guzik. Dziewczyny się lenią i tyle ;) Może chociaż Agunia się postara. Trzymam kciuki :)
Rano wypiłam herbatkę z l. malin i wróciłam do łóżka.
BTW do dentysty jestem zapisana na styczeń :)

Pyszczek, mój M. jak chce się napić, pyta najpierw czy będę dzisiaj rodzić, a dopiero później otwiera butelkę ;)

Mimozami, trzymamy kciuki, ale to już końcówka, więc się nie przejmuj. Mamy na forum cholestazę, ale tylko jeden przypadek ;)
 
Witajcie
Nie nadrobię Was z wczorajszego dnia, ledwo żyję. Młoda chora, tzn niby tylko katar i kaszle ale nocka była w połowie nieprzespana, dobrze że jej chociaż humor dopisuje. Ja nie wiem ona jakoś mało odporna jest na te choróbska. Nadchodzi jesień, zima i co chwilkę coś.

Widzę, że dalej nic się nie dzieje. Maxwell, Majeczka u Was w każdej chwili może się zacząć, oj wierzę, że Wam jest ciężko.
Ja sobie przypominam jak wszystko robiłam, razem z białą armią codziennie w poprzedniej ciąży, a i tak przenosiłam. Najlepsze jest to, że mnie ruszyło po kłótni z M. Ciśnienie podskoczyło i zaczęły się w nocy skurcze :-p Może to też jakaś metoda. ;-)

Trzymam &&&&& za dzisiejsze wizyty:tak::-)
 
Ha ha, Bajeczka, nawet nie wiesz, co narobiłaś :))) Przecież nasze dziewczyny są zdesperowane i spróbują wszystkiego! A potem ludzie mówią, że ciężarówki mają burzę hormonów. Jaka tam burza, zwykłe szukanie pomysłu na przyspieszenie porodu. Wczoraj biała armia, a dzisiaj wielka kłótnia! ;)))
 
Witam przedpołudniowo..

Wczoraj się tak zapchałam w tym McDonaldzie, że cały wieczór cierpiałam.. Zasnęlam po północy, wstawałam pare razy na siku i jakoś przetrwałam tą noc. Od dziś będe jadła z prędkością zółwia, żeby później nie płakać. Zastanawiam sie czy nie wybrać się na miasto? Dziś M. ma tyle pracy, że już mi zapowiedział, że dzis się nie zobaczymy raczej.. :-( Więc cały dzień w domu, znowu mnie wpędzi w depresyjny nastrój.

Poczytałam was i stwierdziłam że jak się do 6.12 nic nie wydarzy, to chyba tez coś zaczne symulować w szpitalu, może mój gin mi pomoże ;-)

Agunia, trzymaj się dzielnie, koniecznie dawaj znać, a my tu czekamy i mocno trzymamy kciuki.. :tak:
 
reklama
A ja coś mam takie przeczucie, że u Nas akcje zaczną się przez weekend;-)
A ta biała armia to ściema totalna!! żołnierzyki podziałały około 9 miesięcy temu i myślą, że teraz to już im się emerytura należy:-)

Mła myślę, że to nie dziewczyny się lenią tylko dzieciaki stwierdzając, że skoro kombinują z becikowym to maja to gdzieś i nie zamierzają ratować podupadającego niżu demograficznego;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry