Na zamkniętym śliczności Sergi, a także piękna rodzinka Gosi. Zapraszam
A jak mozna dostać się na ten wątek?;-) Zawsze myslałam , że chodzi o tą zamknieta grupę na fb...ale chyba to nie to?...
--------
Dziękuję wszystkim za gratulacje!!
Bartuś jest cudowny, mogłabym na niego patrzeć godzinami i mam tendencję do zacałowania na śmierć
Własne dziecko zmienia wszystko , fakt iż totalnie przytłaczający jest natłok myśli odnośnie tego co teraz, jak sprawić aby malutkiemu było dobrze, aby nie stało się nic złego itp…..na pewno przyczynia się w pewnym sensie teraz do tych wszystkich wątpliwości mój połóg i hormonalna huśtawka- czy to normalne , że chce mi się ciągle płakać i martwię się co dalej z tym wszystkim?? Czy to w ogóle mija??
W szpitalu spędziłam 3 doby, w czwartek miałam taki kryzys , że myślałam , że wyjdę na własne żądanie przez te pizdy od noworodków. Nacisk na karmienie piersią, brak zainteresowania itp….ehhh masakra .
Bartuś na razie jest bardzo grzeczny, głównie śpi - kiedy kończy się ten fantastyczny etap??;-)
Karmię go mm, nie dałam rady psychicznie piersią…pokarm pojawił mi się dopiero na wypis ze szpitala. Dostał siarę, tak jak chciałam i lecimy na enfamil premium. Jestem zadowolona jak na razie. Mały na mleczku bardzo dobrze , w nocy co 3-4 godziny kamienie, 15 minut i śpi dalej, więc jakoś się wysypiam na razie.
Mam mnóstwo pytań i wątpliwości czy wszystko robię przy nim ok….tak więc na pewno będę zasypywać was pytaniami
Psiaki moje przyjęły malca bez najmniejszego problemu, tak jak myślałam- są zainteresowane , mały dostał liza od w rączkę. A najbardziej psiaki interesują się jego zabawkami haha