Hej kochane :*
Jejku nie blo mnie tutaj tyle czasu, ze az mi glupio cokolwiek pisac bo znowu bede pisala tylko o sobie;/
Niestety nie daje rady wchodzic czesciej bo Marika jest na takim etapie ze wszedzie wchodzi i ciagle cos psoci i musze miec oczy dookola glowy no i jeszcze Fabianek ktory do tej pory nie chce sie nauczyc np zasypiania w lozeczku. Zreszta moj synek jest taki ze jest wszystko ok dopuki mnie widzi, jak znikne mu z pola widzenia to juz wielki placz.
Nie byl mnie dawno wiec zapytam w tym poscie - Czy ktorejs mamusi pociecha ma AZS?? Niestety moj synek męczy sie z tą przypadłościa

Na poczatku myslal lekarz ze to skaza bialkowa, ale wszystko pieknie poznikalo i ktoregos dnia porobyly mu sie straszne placki liszajowane na czole i glowce, okazalo sie ze to AZS, czekamy teraz na wizyte u alergologa i bedziemy robic testy i inne badania. Strasznie mi z tym zle bo widze ze maly sie meczy bo go to swedzi. Smarujemy teraz mascia cale szczescie nie sterydowa i widze poprawde. Masc jest dobra ale tez cena wysoka bo za 40 g masci placimy ponad 80zł.No ale jak trzeba to trzeba.
Ogoladalam zdjecia dzieciaczkow.wszystkie cudowne. I bardzo syzbko rosna i sie zmieniaja te nasze pociechy
Postaram sie zagladac czesciej.Moze codziennie wieczorem i bede odpisywala raz na dzien ale bede na bierzaco to juz cos
Czekam tylko az sie zrobi cieplej i bede mogla wychodzic z dzieciaczkami wiecej na dwor bo teraz spacerki 2 godzinne i wracamy do domu.
Ale podobno ma byc w ten weekend cieplutko to pojdziemy do zoo
a teraz juz spadam, bo oczywiscie syncio mnie nie widzi i juz placze.
Buziaczki
