reklama

Grudzień 2011

Też piorę wszystkie nowe ciuszki w Jelp. Mało zabrudzone na 40, te bardziej na 60 i jest cacy. Najgorsze to prasowanie, czasami stercze wieczorami przy desce i jadę z koksem... Dzisiaj też wybrałam się na solarium, bo lepiej będę się prezentować w kiecuni na chrzcinach. Ach, jak miło było się wygrzać! :-) Zasłoniłam coprawda piersi i brzuch, bo jeszcze mi nie zeszła ta ciemna linia w zdłuż pępka, a czytałam że lepiej tego nie opalać, bo tak może zostać. Załatwiłam wszystko ze chrzcinami, a Amela była nawet grzeczna, więc niebyło tak źle. A moja teściowa znowu mnie wkurzyła, mimo że mnie nie było w domu jak zajechała. Kupiła poduszeczkę i kołderkę do wózka, bo jej się wczoraj nie podobała ta którą ja położyłam do wózka!!!!! Czujecie to??? Super, że kupuje Amelii różne rzeczy,ale komentarze niech zostawi dla siebie! Mój M chyba widział po mojej minie, że mnie to wkur... i juz nic nie mówił. Choć jak zapytałam kto otwierał szafę w pokoju Amelki, to przyznał się że mamusia, bo chiała zobaczyć płaszyk, który jej kupiłam do Chrztu!!! No i znowu runęłam!!! Beszczelne babsko!!! Musiałam jechać na solkę, żeby się odstresować.
 
reklama
hej
malenstwo ja karmię mała, ale czasem zdarzy się butelka, nadal nie mam okresu mimo że godziny nadal ma nieuregulowane bywa i przerwa 8 h w nocy.
izi ja chyba dalej na wychowawczy wracam, nie wyobrazam sobie mamy z moja 2, przy jej chorobie i lekarzach. No i budowa, wiec chyba zanim nie zamieszkamy to nei wroce, no chyba ze nas mega zmusi do tego sytuacja.
inka mam nadzieję że ominie was ta cudowna przyjemnosc szpitalowania się... znowu. Zdrówka dla młodego.

ja piorę rzeczy małej od poczatku w normalnym proszku i z reguly 60 st. jesli coś gdzies przeciekło to najpierw zapieram.
 
katarinka ja tez tylko na razie czerpie przyjemnosc z solaium,bo przy dwojce to brak czasu na wszystko:)
asko no dokladnie ja tez mojej mamy sobie nie wyobrazam z dwojka:)

Dziewczynki pochwalcie sie kreacjami z chrzcin??
Bo ja nie wiem jak sie ubrac;/
 
U nas nadal mama jest. Cały czas chce zabawiać Lenkę. A ta biedulka juz nie ma siły..zaczęła miec problemy ze spaniem w dzień i cały czas domaga się piersi jakby chcąc więcej kontaktu ze mną, w nocy przestała chciec spać w łóżeczku tylko na mnie chce spać, cofnęlismy się do pierwszych tygodni po porodzie w tym względzie....Za to mała wiecej gada i próbuje ciągle wtrącac sie do rozmowy:-) Dzisiaj byliśmy u lekarza i usnęła mi na rękach taka była zmęczona babcinymi "zalotami"...
Co do prania to ja piorę w 30 stopniach wszystko, w płynie dla dzidziusiów i włączam dodatkowo pranie wstępne i dodatkowe płukanie...
Ktos pisał o tym że ma bzika na punkcie robienia dziecku zdjęć(chyba freya), dzisiaj skopiowałam wszystkie zdjęcia Lenki na dysk zewnętrzny żeby w razie padnięcia kompa była kopia i wyszło że jest ich ponad 11 tysięcy(30GB), :-Dfilmów nie liczę...a to dopiero 5ty miesiąc zycia dziecka, nie wiem kto bedzie miał czas później to ogladać, chyba muszę jakąś ostra selekcję przeprowadzić.
 
Ostatnia edycja:
Co do tylnego ciemiączka ,to nawet nie zwróciłam uwagi:eek:Wydaje mi się, że pediatra powinien o takich rzeczach nam mówić...:wściekła/y:

Nocka nasza to jakaś masakra dziś, pobudki co 2 godziny, wiercenie, płacze. Jestem skonana. Rano aż się popłakałam z bezsilności. Do tego jeszcze kilka innych spraw do bani , ehh jak coś nie idzie to na całego.

Wygrałam na aukcji dobry wózek spacerowy za śmieszne pieniądze. Mam nadzieję, że się małemu spodoba i spacery zrobią się fajne. Pochwalę się jak dojdzie:tak:
 
Hej dziewczyny:-)
Wreszcie udalo mi sie cos naskrobac. Podczytuje Was w miare na biezaco:-) Moj Mikolaj daje mi niezle popalic. Kolki nadal sa ale mam wrazenie ze kiedy nie boli go brzuszek to wychodzi rozpieszczenie...Chyba zaczynaja mi sie problemy wychowawcze...Podstawowym problemem jest to ze moje dziecko spi w dzien nawet 2 godziny bez przerwy ale na moich rękach!!! Co jakiś czas przebudza się jak zaboli go brzuszek, ale jak jest na rękach to momentalnie zasypia. Próbowałam go odkładać za każdym razem jak zaśnie-śpi maksymalnie 10 minut a najczęściej do 5 minut potem przebudza się i ryk. Jakaś masakra... Przeżyłabym nawet to spanie na rękach póki nie przejdą kolki ale mój kręgosłup wysiada..(Od karku na wysokości łopatek do pasa) W dzień mnie aż tak nie boli, ale w nocy placzę z bólu, nie wiem co jest grane-nawet nie mogę leżeć, przekręcanie się albo wstawanie to jakiś koszmar. Ból promieniuje na klatkę piersiowa i żebra:szok: Trudno mi złapać oddech.. Myśle ze to sa przeforsowane miesnie kregoslupa ale nie wiem czy mam isc do lekarza czy nadal jechac na przeciwbolowych. Moze isc na masaze do jakiegos rehabiltanta? sama nie wiem..

U mnie tesciowa trzymam na dystans, chociaz ona chce Mikolaja zabrac mi na caly dzien:eek: Ona chyba nie wie co mowi, tylko ja go potrafie uspokoic i ona nie ma sily go nosic po 10 minutach:happy: Czasem mam wrazenie ze mowi i robi wszystko na pokaz. Moj M. ma 2 dzieci z 1 malzenstwa i to sa jej oczka w glowie, ja nigdy nie bede jej prawdziwa synowa ani Mikus wnukiem. Jej byla synowa ma do tesciowej darmowe rozmowy-mowi samo za siebie...|Przypadkiem sie dowiedzialam:eek:Dolaczam do waszego grona jesli chodzi o milosc do tesciowych...

Mikolaj ma ciezki charakter i juz to widac, jest bardzo uparty i marudny-nic mu sie nie podoba. Ciezka przeprawa przede mna:-D

Milva trzymam kciuki za spacery w spacerowce:-)
 
venus współczuję teściowej!:) co do pleców to jak najszybciej udaj się do lekarza bo z kręgosłupem nie ma żartów...a co Mikusia to wiem co czujesz bo mój Michaś też roleluchany przez kolki tylko by na rękach siedział i powiem Ci (a wiem z doświadczenia) że nasze dzieciaki to cwane bestie i wiedzą jak nas wziąć na litość ja już wyczułam mego synusia i wiem że czasem płacz to czysta pokazówka żeby ktoś na łapki wziął ale sukcesywnie go od tego oduczamy...dostaje zabawki i zajmujemy go czymś na leżąco bo nie będe go przecież wiecznie nosić i jest już trochę lepiej chociaż nie raz jak się uprze to nie ma siły bo tak się wkręca w ryk że szook ale jak tylko zobaczy że ktoś ręce do niego wyciąga to zaraz jest cicho hehe:D a dzisiaj rano marudził w łóżeczku jak tylko podchodziłam to cisza, odchodzę znowu pisk i tak mnie wołał non stop i weź tu coś zrób w domu;p
tulę kochana:*
 
venus- a może spanie w wózku w gondoli? wtedy można go bujać, popłacze i może w końcu da się ukołysać? Ja w dzień tylko w gondoli małego usypiam i w niej śpi- czasem płacze jak go odłożę, ale pobujam mocniej i w końcu zamyka oczy .

Jak brat Tz doczeka się dziecka, to ono będzie numerem jeden dla teściowej- bo brat jest jej oczkiem w głowie. Ja akurat nie będę miała nic przeciwko temu , niech ich męczy:laugh2:
 
reklama
Cześć dziewczyny:-)
Nie chcę zapeszać, ale chyba w końcu mi minęło, pomógł loperamid:zawstydzona/y::-)..kurcze, to już była masakra, od piątku tak się męczyć:-(
Jeszcze co do prania, ja też rzeczy Marty piorę jeszcze w "dzidziusiowym proszku"..
Tofika, nieźle z tymi zdjęciami i filmikami:-D Nie wiem, jak inne mamusie więcej niż jednego dziecka, ale ja zauważyłam, że teraz robię niestety dużo mniej zdjęć Martusi, niż robiłam Marysi..jakoś chyba brak czasu albo co:eek:;-)
Venus - zmykaj do lekarza z tym kręgosłupem!!Nie ma żartów z tym!!!
Miłego dnia dziewczynki;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry