kota-behemota
Q & H team
hej laseczki,
Kuba dopiero teraz zasnął od 4 nad ranem buszował
jestem skonana, nawet na spacerze nie spał, tylko marudził, że nic nie widzi, a jak opuszczałam budę, to ryk, bo słońce go raziło i cały spacer miałam na mega syrenach, nawet kołysanie wózkiem nie pomagało. Szybko postanowiłam wracać do domu, Kubin się drze w tym wózku, mijałam jakąś babkę, już z daleka widze, jak mnie gromi wzrokiem, że nie uciszam dziecka, tylko sobie spokojnie pcham wózek i oczywiście jak mnie mijała to mruknęła sobie niby pod nosem "biedne dziecko". A że moje nrewy już były delikatnie wystrzępione to jej kazałam pilnować swojego nosa i się odpieprzyć
Mam nadzieję, że się teraz schab jeden wyśpi choć z godzinkę i humor mu wróci.
Nikuss, Kubin odkąd skończył 1 miesiąc już na szczęście nie ulewa, ale za to tak się ślini, że i tak wszystkie ciuchy mokre, chyba niedługo zacznę mu śliniaki ubierać.
Katarinka, chyba niestety większość z nas ma takie upierdliwe teściowe
obyśmy my były fajnymi, ale ja coś czuję, że też mogę być taką zołzowatą krową właśnie 
Maxwell, miło, że chcieli oddać zaliczki, ale co się odwlecze to nie uciecze. Będzie ładna pogoda, ciepło i Martusię będzesz mogła fajne wystroić bez ochronnych warstw
Freiya, Twoja teściowa to dosłowie kopalnia dziwnych pomysłów
przyznam, że z patyka się uśmiałam, że hej, ale cholera z drugiej strony, jak się stawiam na Twoim miejscu, to jest to co najmniej przykre.
Izi, ja wracam do pracy na przełomie czerwca i lipca, ale chyba sobie wezmę z 10 dni urlopu, żeby tak od połowy lipca wrócić. Strasznie mi przykro, że nie mogę iść na wychowawczy... się nam kredytu zachciało
Kuba dopiero teraz zasnął od 4 nad ranem buszował
jestem skonana, nawet na spacerze nie spał, tylko marudził, że nic nie widzi, a jak opuszczałam budę, to ryk, bo słońce go raziło i cały spacer miałam na mega syrenach, nawet kołysanie wózkiem nie pomagało. Szybko postanowiłam wracać do domu, Kubin się drze w tym wózku, mijałam jakąś babkę, już z daleka widze, jak mnie gromi wzrokiem, że nie uciszam dziecka, tylko sobie spokojnie pcham wózek i oczywiście jak mnie mijała to mruknęła sobie niby pod nosem "biedne dziecko". A że moje nrewy już były delikatnie wystrzępione to jej kazałam pilnować swojego nosa i się odpieprzyć
Mam nadzieję, że się teraz schab jeden wyśpi choć z godzinkę i humor mu wróci.Nikuss, Kubin odkąd skończył 1 miesiąc już na szczęście nie ulewa, ale za to tak się ślini, że i tak wszystkie ciuchy mokre, chyba niedługo zacznę mu śliniaki ubierać.
Katarinka, chyba niestety większość z nas ma takie upierdliwe teściowe
obyśmy my były fajnymi, ale ja coś czuję, że też mogę być taką zołzowatą krową właśnie 
Maxwell, miło, że chcieli oddać zaliczki, ale co się odwlecze to nie uciecze. Będzie ładna pogoda, ciepło i Martusię będzesz mogła fajne wystroić bez ochronnych warstw
Freiya, Twoja teściowa to dosłowie kopalnia dziwnych pomysłów

przyznam, że z patyka się uśmiałam, że hej, ale cholera z drugiej strony, jak się stawiam na Twoim miejscu, to jest to co najmniej przykre.Izi, ja wracam do pracy na przełomie czerwca i lipca, ale chyba sobie wezmę z 10 dni urlopu, żeby tak od połowy lipca wrócić. Strasznie mi przykro, że nie mogę iść na wychowawczy... się nam kredytu zachciało