reklama

Grudzień 2011

Zdrówka dla Olci!!! Biedactwo maleńkie! :-( Amelci chyba idą ząbki, albo zmiana godziny jej nie służy, bo była dzisiaj nieznośna. Byliśmy u teściów i nikt nie mógł wziąć jej na rączki,bo odrazu miała łupkę i wpadała w histerię!!! Tylko u mnie była zadowolona, choć i tak marudziła. Z resztą moja teściowa doprowadzała mnie do szału! Widzi, że mała mocno płacze to mi ją wyrywa z rąk, że niby ona ją uspokoji. Jasne!!! Myślałam, że wyjdę z siebie i stanę obok!!! W końcu zabrałam małą i wyszłam do innego pokoju, dopiero tam się uspokoiła i zaczeła uśmiechać. Zasnęła o 22.00, a co się przy tym spłakała! Musiałam z nią leżeć i tulić, jak zniknęłam z jej pola widzenia wpadała w ryk!!! Dałam jej czopka z paracetamolu i posmarowałam dziąsełka, bo naprawdę nie wiedziałam co z nią. Jeszcze nigdy tak się nie zachowywała. Jestem zmęczona po dzisiejszym dniu!!! Padam!!! Ach, no i zgodnie z zaleceniami lekarza rozszerzamy dietę i dzisiaj Amela zjadła jedną łyżeczkę marchewki z ziemniaczkami. :-) Cmokała, smakowała i śmiesznie wyglądała.
 
reklama
Jak tam po nocy ??

U nas powrót do 2 pobudek nocnych:baffled: Marudzenia ciąg dalszy niestety...
Myślę nad opiekunką, z chęcią bym na pół etatu przyjęła . Moja mam pracuje, a z teściową małego nie zostawię w życiu. Oglądałam sobie wczoraj oferty na nania.pl -masakra jakaś, albo małolaty , albo w ofercie napisane , że zwierzęta NIE i bez prawa jazdy....a do nas niestety trzeba jakoś dojechać... Jak znaleźć dobrą nianię?
 
Ja od 3 dni nie moge wstac:P wystarczylo ze Lena jednej nocy (wsumie nad ranem) dała czadu i chodze nie dospana od 3 dni i watpie zeby to sie poprawilo:P Teraz cieplutko to duzo spedzamy czasu na dworze dziisaj pewnie zaliczymy pol dnia w parku i lesie, wiec raczej aktywnie i jak tu odpoczywac:)
Myslalam, ze malenka nie bedzie mi spac dzisiejszej nocy kompletnie, bo wczoraj caly dzien przespala na powietrzu....ale jakos udalo sie:)

Awłsnie....jak u Was z ulewaniem?? Dzieci dalej ulewaja? moja juz nie tak duzo, ale nadal...mam nadzieje ze jak papki wprowadze na stale zacznie byc ok
 
Ostatnia edycja:
Bartek ulewa cały czas. non stop ubrania upieprzone. czy tylko u mnie pogoda do bani? wczoraj zimno i wiatr, dziś słońce ale tez wieje okropnie:baffled: glowa mi pęka:cool: chyba tez mam dziś dzień marudzenia;-)
 
Nie wiem co się stało, ale Amela dzisiaj przespała całą noc!!!! :-) Po raz pierwszy od 4miesięcy przespałam caluteńka noc, jakie fantastyczne uczucie! :-) Wydaje mi się że to jednorazowy zaszczyt mnie kopnął, bo wczoraj tak sie spłakała, że pewnie była padnięta. Ale o 7.00 jak się dorwała do cyca, to dwa opędzlowała.:-) Co do ulewania, to nie tak często, ale zdarza się, szczególnie jak po jedzeniu wkłada paluszki do buzi za głęboko.:-) U nas pogoda średnia, słoneczko świeci, ale wiatr chłodny. My dzisiaj zamiast na spacer to jedziemy ustalić menu na chrzciny, bo już w niedzielę. Torta i ciasto też muszę zamówić. A to wszystko z Amelą, będzie wesoło.:-)
 
Cześć dziewczyny:-)
Sergi - powodzenia i czekam na foteczki ślubne!!
Majeczka - trzymaj się kochana!!
Dorotar - ślicznie Ci w ciemnych włosach!!
Kupinosia - zdrówka dla Oleńki!!Biedna w tym szpitalu:-(:-( Mocno tulę..
Ja się czuję ciutkę lepiej, ale osłabiona jestem, że szok..wczoraj miały być chrzciny Martusi, ale wszystko odwołaliśmy. Restauracja i cukiernia chciały oddać zaliczkę (jestem w szoku!!), ale S. powiedział im, że przecież skorzystamy za jakiś czas, bo te chrzciny w końcu się przecież odbędą;-) Wczoraj dzwonił tez do S. proboszcz zapytać o Martę i o nowy termin chrzcin..

Miłego dnia kochane:-)
 
dzień dobry!widzę,że "część" mam juz na bb posterunku:-)Ja jakos ciągle nie [potrafię się zorganizować i jak zaplanuję pisanie na komputerku,mała ma zgoła inne plany i nie jestesmy w stanie nic zrobić.Myślałam,że z czasem jakoś wszystko sobie poukładam i wygospodaruję trochę czasu na swoje sprawy,ale na razie marnie mi to wychodzi.Cały weekend chodziłąm jak cień za moim M.,bo wiedziałam ,że od dzisiaj będziemy same.Boję się okrutnie,że będzie cięzko.Miałam pojechać do mojej teściowej na cały tydzień,ale też się wystraszyłam tego pakowania, no i podróży,bo mała jeszcze nigdy nie jechała samochodem dłużej niż kilkanaście minut.Nie wiem,czy zrobiłąm dobrze...jak myślicie?
Katarinka-jak czytam o Twoim spotkaniu z teściową, to myslę,że jednak podjęłam właściwą decyzję;)
Maxwell-nie przejmuj się, wszystko w swoim czasie.
Milva-moja klusia też cały czas ulewa,chociaż na początku chyba było tego mniej.
Ciągle Wam zazdroszczę przespanych nocek.My dzisiaj jadłyśmy średnio co 2 godzinki;(
 
Teściowa temat rzeka!!! Ja choćbym miała zostać sama, to do teściowej nigdy bym się nie przeniosła, nawet na 2 dni!!! Niby nic mi kobieta nie robi, ale jak coś czasami powie to mnie krew zalewa!!! Np. wczoraj, zapytała czy już ustaliłam menu na chrzciny, ja że nie bo to się robi tydzień przed czyli dzisiaj. Ona oczywiście musiała rzucić komentarz, że jak to jeszcze nie dopilnowałam tego. Zrobiłam się purpurowa!!! Później jeszcze uwaga o tym że powinnam już dawno jechać do księdza po karteczki do spowiedzi. W końcu się wkurzyłam i jej powiedziałam, że to nie jest takie proste z Amelką pod pachą jechać tu i tam kiedy ją to męczy. Łatwo się mówi jak się siedzi w domu i nie ma co robić. Przymknęla się w końcu! A najśmieszniejsze jest to że złotówki nie daje na organizację, prawie za wszystko płaci moja mama i to ona będzie decydować jak będzie.
 
reklama
co do teściowych , to się przyłączam- choćbym padała ze zmęczenia , to nie nie dam do niej dziecka
całe szczeście jednak nas w weekend nie odwiedzili:happy2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry