sergeevna
Pysiołkowa Mama
Cześć Kochane :-)
Podczytuję Was, ale ostatnio czasu brakuje żeby coś naskrobać
Przepraszam Was bardzo za zniknięcie :-( Widzę, że dopytujecie o mnie, bardzo to miłe z Waszej strony :* 
Powód mojego "zniknięcia" jest bardzo prosty: za 2 tygodnie wychodzę za mąż :-) Z tego tytułu mam trochę roboty, bo i przygotowania do świąt, pucowanie domu na przyjazd gości, trzeba zająć się ogrodem bo poprzedni najemcy naszego domu trochę go zapuścili...
A na to wszystko trzeba znaleźć czas pomiędzy codziennością, czyli sprzątaniem, gotowaniem, praniem i PRZEDE WSZYSTKIM wychowywaniem Gabrysi ;-) Z kilkoma z Was mam kontakt na facebook, więc tak całkiem nie wsiąkłam bez reszty ;-) Ale bardzo to miłe że o mnie pamiętacie, dziękuję :*
Podczytuję Was, ale ostatnio czasu brakuje żeby coś naskrobać

Przepraszam Was bardzo za zniknięcie :-( Widzę, że dopytujecie o mnie, bardzo to miłe z Waszej strony :* 
Powód mojego "zniknięcia" jest bardzo prosty: za 2 tygodnie wychodzę za mąż :-) Z tego tytułu mam trochę roboty, bo i przygotowania do świąt, pucowanie domu na przyjazd gości, trzeba zająć się ogrodem bo poprzedni najemcy naszego domu trochę go zapuścili...
A na to wszystko trzeba znaleźć czas pomiędzy codziennością, czyli sprzątaniem, gotowaniem, praniem i PRZEDE WSZYSTKIM wychowywaniem Gabrysi ;-) Z kilkoma z Was mam kontakt na facebook, więc tak całkiem nie wsiąkłam bez reszty ;-) Ale bardzo to miłe że o mnie pamiętacie, dziękuję :*
zaraz kąpiel, jeść i mam nadzieję, że zaśnie , bo nie mam sił go nosić...

nawet jak do ogrdu wyszłam z małym, żeby odpoczął od tego hałasu (wiadomo, dużo gości, duży gwar), to ona poleciała za mną, wydarła mi go z rąk i mówi, żebym jej zdjęcia robiła, a młody w taki ryk, że hej, oddawała go szybciej, niż zabrała. 
