reklama

Grudzień 2011

My na nogach od 6.30, ale nie narzekam :-) Plamek na rączkach jest mniej i są bledsze ma może ze 2-3 plamki na obu rączkach a pod szyjką znikło ufff.

A mój syn chyba zaczyna ząbkowanie bo wczoraj na wieczór był taki pisk i palce w buzi że ledwo go uspokoiłam po tym jak mu posmarowałam dziąsełka żelem. Ja nie widzę żeby mu się coś zmieniało w buźce żeby coś się pchało ale w sumie ja nie wiem jak wygląda wyżynający się ząb u dziecka bo nigdy nie miałam styczności z takim maluszkiem.

U nas już wychodzi słoneczko więc ok 12 ruszamy na spacer ostatnio koleżanki córeczka (8.5 mies) sprawdzała stan uzębienia Maciulka heh a przedwczoraj podała Maciusiowi łyżeczkę do rączki a potem mu wyrywała bo nie chciał oddać.
Dzisiaj cała droga będzie nasza heh idziemy we 4 z wózkami a niebawem będzie 5 bo koleżanka ma termin na 1 kwietnia.

Czy któraś wie co z Fabiankiem naszej Violett ??

Miłego dnia i udanych spacerków :-)
 
reklama
halo, halo,

ja dziś pierwszy raz z nocy zgasiłam mała lampkę, przy której spaliśmy i okazało się to strzałem w dziesiatkę. myślałam, że Kuba będzie marudził, bał się, ale nie, spał pięknie bez zbędnego kręcenia się i niepotrzebnych pobudek. raz wstał o 2.30 na cycowanie i od razu zasnął :)

Hmmm- no ale czasem mi trudno z moja mama, bo chce wprowadzac swoje rzady, a ja juz mam wypracowane penwne rytualy z mala i nie chce ich niszczyc, no ale w razie czego sie stawiam i mama sie wycofuje ze swoich pomysłow-np- ziemniaczka z obiadu:szok:-mala jest nadal na mleczku moim i modyfikowanym,a nowosci zaczniemy za jakies 2-3 tyg wprowadzac ale nie ziemniaczka z obiadu-ktory jest gotowany z solą. no i ciagle by chciala ja nosic-a ja mala nie przyzwyczajalam do raczek, poza tym jak cwicze z mala-co mi kazala rehsbilitantka to mowi ze za duzo ja mecze-wrrr...

ja takie boje mam w moją babcią, która wczoraj chciała dac Kubie do polizania ciasteczko korzenne :szok: a młody tylko na piersi, więc dopiero za ponad miesiąc zaczynamy cokolwiek nowego wprowadzać! no i teksty, że męczę dziecko, bo mu główki już nie podtrzymuję i że go w pampersach trzymam ;)) ja wierzę, że babcia chce dobrze, na początku mnie to wnerwiało, teraz już mam luz. Aha, i jeszcze jak młody miał niecały miesiąc to standardowo pytała, czy już mu wodę z cukrem daję :)

ja dziś jadę z Kubą do pracy na chwilę, zaczynam się tak już pokazywać, żeby wiedzieli, że naprawdę wracam, siedzę już wyszykowana, bo mały drzemie, o 11 dostanie jeść i jedziemy. No niestety nie mam go z kim dzisiaj zostawić, więc malucha muszę ciągnąć ze sobą :/
 
Firanka, no dokładnie, też się ucieszyłam i byłam zaskoczona, że znasz Natalię :)
Kubin w szpitalu też dostawał wodę z cukrem, ale tam tak dopajali wszystkie noworodki, w sumie nawet nie wiem dlaczego, ale widocznie takie mają procedury. A moja babcia była mega zdziwiona, że nie dopajam dziecka i nie przemawia do niej to, że skoro młody jest na cycku, to nie potrzebuje dopajania.
 
Witam was mamuski bo dlugiej nieobecnosci i przepraszam, ze tak malo zagladam :-(:-(

U nas wszystko w miare dobrze, duzo obowiazkow jak pewnie u kazdej z was. Dostalam tez w prezencie szczeniaka wiec dodatkowe dziecko w domu :-D Piesek ma 10 tygodni i wabi sie Daisy :-)

Zuzia chodzi do przedszkola 3 razy w tygodniu na pol dnia wiec niby troche spokoju ale te 4 godziny od pobudki do czasu kiedy musze isc ja odebraj mijaja jak szalone. Benio je juz duzo lepiej, sam z dnia nadzien zaczal zjadac wiecej a teraz czasem po zjedzeniu 120ml po godzinie jest znow glodny, oszukuje woda bo chyba po herbatkach mial biegunke bo na MM 8 kup dziennie to chyba za duzo :baffled: Zalatuja kwasem i wygladaja jak serek grani koloru zoltego :baffled:

Wyrzyna nam sie tez zabek, mamy juz jeden naroznik przebity ale idzie to jak krew z nosa i tak juz 2 tygodnie marudzenie, sliniotok, czasem temperatura. Nocki do bani, pobudki mega czeste, nie wiem o co chodzi bo zjada juz normalnie a nadal chce jesc, bede probowac mu dawac wode w zamian za mleko i zobacze czy przestanie sie tyle budzic bo ledwo zipie i 4h snu mi nie starczaja :no:

Malo was podczytywalam, bo czasu brakowalo, ale wiem, ze niektore maluszki byly chore (Inka, Agapa, Maxwell i Violett), mam nadzieje, ze jest juz lepiej i dzieciaczki zdrowe jak rybki :tak:

Musze poczytac co tam naskrobalyscie o karmieniu jedzeniem bo mysle ze pod koniec kwietnia tez zaczne cos mlodemu dawac. Nie wiem czylisalyscie jakie butelki uzywacie do kaszek wiec poczytam, a jezeli nie pisalyscie to poprosze bo nie wiem jakie kupic :-( Zuzia jadla lyzeczka wiec teraz tez sie zastanawiam czy jest sens kupowac?

Zabcia, znam twoj bol z lekarzami tutaj i ja juz wiecej nie oojde bo chodzilam co tydzien i mialam wrazenie, ze biora mnie za wariatke a maly jak nie chcial jest i ciagle krzyczal to nawet na zadne badania nas nie wyslali :no:

Postaram sie czesciej udzielac bo w sumiento tesknie tylko tego czasu i sil czasem brakuje :zawstydzona/y:

Zycze wam milego dzionka i buziaki da waszych maluszkow :*
 
Kota- woda z glukozą to stare metody naszych babć, ale to się zazwyczaj daje się dzieciom, które sa na mm, zazwyczaj godzinę po karmieniu, żeby się napiły. Dzieci na cycu mają piciu i mleczko w jednym. Moja mała jest ogólnie na cycusiu, ale 2x dziennie dostaje mm po 120ml, bo mój cyc jej nie wystarcza. A teraz jak zaczyna jeść marcheweczkę, to prawie całe nocki przesypia, budzi się tylko raz. Rewelacja. Dziewczyny można teraz przedłużyć macieżyński o 4tyg., będziecie z tego korzystać? Ja chyba tak... Zawsze to 4tyg. dłużej z niunią i płacone.
 
Dzień dobry
Ja czekam w kolejce do angiologa a z drugiej strony siedzę jak na szpilkach, bo moja mama poszła z Małym do kontroli. Od wczoraj nie ma juz gorączki, dość ładnie je i pije tylko Qpki od rana bardziej widniste. Mam jednak nadzieje, ze uda sie dziada pokonać w domu.

Violett daj znać co z Fabiankiem. Oby w domu mógł zostać! Szpitale to ostatnie miejsce gdzie chciałabym teraz trafić.

Lysa witamy ponownie!

Milego dnia!!
 
reklama
Ysia fajnie ze jestem, ja Cie doskonale rozumiem bo tez mam bardzo malo czasu i zadko tutaj zagladam niestety ale tez tesknie za dziewczynami wiec ostatnio staram sie zagladac, moze nie pisze ale czytam :)

Inka mam nadzieje ze Aleksy wyzdrowieje w domku. Cd szpitala to ja tez mam nadzieje ze zostaniemy w domku ale chyba nie mam co sie ludzic :(

U nas Fabianek ciagle na cycku, w niedziele zjadl mierwszy raz mleko z butli ale juz w ponidzialek nie chcial butli. Ale od kad poleciala mu ropka z ucha t nie placze tak przy jedzeniu, polezy sam, pogada, posmieje sie. Bo wczesniej to ciagle pakala a wrecz sie darl biedaczek moj :(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry