Byliśmy w kościółku, zimno w środku. Na dworku dziś na pewno lepiej niż wczoraj, 5 stopni i słonko.
Byłam wczoraj z Amelką na tym ślubie jej pani, tak była za panią stęskniona, bo pani teraz nie pracuje bo na zwolnieniu jest-ciąża- i chciała od razu do niej lecieć ją całować. Ale wytrzymała Amelka całą mszę oczywiście nie w jednym miejscu. Potem na życzeniach się wyściskały i wycałowały i Amelka dostała zapewnienie, że pani przyjdzie do przedszkola w odwiedziny. Pięknie młoda wyglądała.
Zjemy obiadek i na dworek trzeba troszkę z dziećmi wyjść.
DAGNE my też na piersi i też wydaje mi się, że mu czasem mało, najbardziej w nocy, też co 2godz jedzonko a potrafił już przespać czasem w nocy 4-5 godz. Tyle, że ja jeszcze się wstrzymuje z rozszerzeniem diety ze względu na skazę.
KOTA słodko Kubuś wygląda z wózka, ja dziś małego do kościoła chciałam zabrać ale jeszcze się powstrzymałam bo w naszym kościele bardzo zimno.
KUPINOSIA no aż się boję co Amelce może jeszcze strzelić do głowy, do tej pory tylko czasem za bardzo mocno Kacpra ścisneła i też był płacz, ale to ugryzienie, przecież on ma tak kruche kosteczki, że jakby bardziej ugryzła to by mogła odgryźć , no szok. Do tej pory ma ślad na paluszku po jej zębach.A ciśnienie to mi konkretnie podniosła.
MILVA u nas też jak się smoczek gubił to było czasem szukanie w nocy po całym łóżku i małego kwękanie a jakiś miesiąc temu przyniosłam z zabawkami taki łańcuszek plastikowy , zaczepiamy smoka i drygą stronę do ubranka i już nie ma poszukiwań.
SOSNOWICZANKA powiedz mi jak Ty to robisz, że Alanek na piersi i przesypia całe nocki??? Zazdroszczę.
Wow kawał chłopca z Alanka-9kg.
Heh dobre pytanie teśćiowej "gdzie się ubrudził"
Znajoma opowiadała jak jej matka się pytała czy ona swojemu synkowi wogóle szyje myje bo ma brudną. A brudną to znaczyło opyloną. Mój jak się spoci i kłaczki z ubranek przechodzą na szyjke-normalne chyba nie???
MIMOZAMI gratulacje Haneczkowych ząbków.
PAPAYKA gratki dla sis.
No właśnie wyszło już po fakcie że zauważyłam, na sekundę spojrzałam na tv a on zaraz zaczął płakać i już po fakcie było. Nakrzyczałam na nią no ale ona ma dopiero 3 lata, albo już 3 lata ale takie dziecko do końca jeszcze pewnie nie ogarnia, że z jakiegoś czynu może zrobić małemu krzywdę czy sobie.
Moja mama opowiadała, że jak znajomym kiedyś dziecko się urodziło, któreś z kolej to ten co do pory porodu był najmłodszy powiedział, uwaga cytuje "wy*******ę tego bachora do studni".
Dzisiaj u pediatry byłaś????
No to zgarniam dzieciaki na dworek, zajrzę później.