asko_
ko&ko-ski
dziewczyny z tym karmieniem to jest tak że 4 mies. to niby taki wyznacznik, ale wiadomo są odchylenia w tą lub w tamtą mój Kamil chrupkami się krztusił nie umiał ich przełykac nawet maleńkich kawałków ktore mu się rozpusciły, a jabłuszkiem ze sloiczka się zazerał, pierwszy sloiczek dostał jak miał nie całe 3.5 mies. i wszystko było ok. Mała za to chrupki pokochała od razu i bardzo dobrze je toleruje i radzi sobie z nimi.
Wiadomo trzeba ostrożnie bo brzuszek i jelitka maluszka sie dopiero uczą przyjmowania i trawienia czegoś innego niż mleko lub herbatka, ale nie należy się tego bać dzieci wyczuwają to że robimy coś niepewnie itp wówczas jedzenie deserku może okazać się katastrofą co tylko nas utwierdzi że to jeszcze nie czas, a wcale tak może nie być. Otwarty sloiczek można podac dziecku w ciagu 48 h więc jak nie za pierwszym razem mozna sprobowac 2 razzu lub następnego dnia. Aaaa i nawet jak dziecku będzie bardzo smakowało to nei dawajcie na pierwszy rzut duzych porcji bo najpierw trzeba przetestowac reakcję brzusia
Ja planuję za tydzień dać małej jabłuszko lub soczek jabłkowy(20 ml), ale zobaczymy
póki co mała jest przecudowana odkąd jest w większości na mm, oczywiscie jak chce cyca to dostaje a poza tym przynajmniej pełne 2 posiłki to dalej z piersi więc i wilk syty i owca cała
Wiadomo trzeba ostrożnie bo brzuszek i jelitka maluszka sie dopiero uczą przyjmowania i trawienia czegoś innego niż mleko lub herbatka, ale nie należy się tego bać dzieci wyczuwają to że robimy coś niepewnie itp wówczas jedzenie deserku może okazać się katastrofą co tylko nas utwierdzi że to jeszcze nie czas, a wcale tak może nie być. Otwarty sloiczek można podac dziecku w ciagu 48 h więc jak nie za pierwszym razem mozna sprobowac 2 razzu lub następnego dnia. Aaaa i nawet jak dziecku będzie bardzo smakowało to nei dawajcie na pierwszy rzut duzych porcji bo najpierw trzeba przetestowac reakcję brzusia
Ja planuję za tydzień dać małej jabłuszko lub soczek jabłkowy(20 ml), ale zobaczymy
na szczęście już przestały mnie denerwować jej usilne próby dokarmienia małego, spokojnie jej tłumaczę, że nie widzę potrzeby, żeby mu nowe rzeczy do diety już wprowadzać, gdyż jest zdrowy, duży i ewidentnie najedzony, ale faktycznie, strasznie patrzy jak my jemy! pewnie jest już ciekawy jak inne rzeczy smakują.
W dzień na razie podobnie ehh
Ale teraz już doczytałam, bardzo dziękuję za życzenia urodzinowe i ślubne, miło że pamiętałyście :*
Ale wolę poczekać i mieć pewność że jej niczym nie zaszkodzę, jednak na słoiczkach na darmo nikt nie pisał "4m+" ;-) Jeszcze chwilka i będziemy próbować, te 2,5 tyg to już niedużo :-)
i nie chodzi mi o to ze wogóle trzymala- tylko jak go trzymala! Normalnie jakby miala zaraz wypuscic! Jedną reka! On wazy prawie 9kg, wiec nie tak to nie tak latwo jak sie wydaje. W koncu z Alankiem usiadla, bo chyba jej sie ciezko zrobilo i tu juz nie wytrzymalam. Polozyla Alana na swoich kolanach tak ze glowe mial o nią opatrą, nogi do przodu a kregosłup w powietrzu! Podeszlam i powiedzialam "teraz ja go potrzymam" i zabralam