Milva
Zbójkowa mama;)
ależ tu pusto;-)
zrobiłam Bartkowi na noc mleko z 3 łyżkami kleiku, jestem ciekawa czy coś to da...dodawałam mu cały czas dużo mniej -nawet nie jedną łyżkę
jutro muszę jechać na 3 godzinki do miasta i na dodatek muszę go zabrać z sobą, no ciekawe co z tego wyjdzie
a co u Salsik słychać ciekawe....
zrobiłam Bartkowi na noc mleko z 3 łyżkami kleiku, jestem ciekawa czy coś to da...dodawałam mu cały czas dużo mniej -nawet nie jedną łyżkę
jutro muszę jechać na 3 godzinki do miasta i na dodatek muszę go zabrać z sobą, no ciekawe co z tego wyjdzie

a co u Salsik słychać ciekawe....
tyle tam zabawek i atrakcji. W sumie to lepiej niż miałaby wyć że chce do domu, do mamy. Zobaczymy jak będzie dalej. Idziemy myju myju
Serio, serio... Kwiaty mnie nie lubią i raczej nie mam w domu zadnych, tzn mam ale kazdego krótko. Albo mi zgnije, albo uschnie-oj nie mam reki do kwiatow wogóle... a komarzyce co roku kupuje wiosną, wsadzam w srednią doniczke i przez lato robi sie dosc duza, po czym usycha dopiero na jesien, czyli jak juz komarow nie ma 