reklama

Grudzień 2011

reklama
Dziewczyny moj Mikołaj od paru dni wiecznie marudzi:( Nie wiem już co mam z nim robić:( Bawić nie, leżeć nie, nosić nie... Oglądałam dziąsełka i nic nie widzę :( Phelania u Was coś widać? Mam dzisiaj strasznego doła :(

Kupiłam wczoraj Mikołajowi garniturek do chrztu, jest boski :D Muszę mu go w całości założyć i zobaczyć, żeby się nie okazało w dniu chrzcin, że coś nie pasuje.
gar.jpg
 
Venus- na gołe oko nic , maly nie chce pokazywac dziaseł dopiero jak M posmarował mu dół to poczuł "pagórki" i ewidentnie czuc pod palcem ze cos sie dzieje tym bardziej ma dziasła rozpulchnione.A maruda od paru dni nr 1 tragedia sam nie wie czego chce,na rekach zle,na macie zle ,w bujaczku zle.eeehhhhh
 
Przepraszam, że mało piszę, ale jutro mamy Odpust w Parafii, a ogólnie to ten tydzień były i są Misje. Powiem Wam, ze ciekawe przeżycie. W miarę możliwości jeździliśmy z Mężem. Wczoraj było odnowienie przyrzeczeń małżeńskich - ależ się znowu wzruszyłam. I na koniec misjonarz kazał mężom pocałować żony i żeby ten pocałunek zawierał wszystko: przeprosiny, miłość i obietnice na przyszłe lata życia razem. A najlepszy tekst, to że jak mężczyzna się modli, to jakby 5 kobiet się modliło :) więc jak nasi mężowie się modlą, to mamy się radować, bo ciężko z tym w tych czasach ;p
 
Czesc mamuski! Wiedze, ze pogoda ciut gorsza to i jest co nadrabiac w czytaniu :cool2:

Klariss, Kota, Violett i Phelania: Sto lat dla 5 miesieczniakow!

Venus, milva i phelania
lacze sie w bolu, bo i nas pierwszy zabek dawal sie we znaki ponad miesiac! Oszalec mozna bylo, cigle smarowalam, nawet paracetamol dostawal bo wogole by nic nie jadl i teraz od 2 dni powtorka z rozrywki! Jezeli drugi tez tak dlugo bedzie szedl to ja dostane w glowe :-( Mam juz dosc, wiecznie niewyspana, zmeczona i nijak odpoczac :-( do tego leki sprawiaja ze kreci mi sie w glowie wiec jak wstawalam dzis do malego to musialam usiasc bo bym sie obalila :-(

Wczoraj pojechalam odebrac Zuzi paszport i przy okazji wstapilam do pracy bo po drodze, a ostatni raz bylam w styczniu i jak Zuzia urzadzila mi wtedy histerie na cale pietro tak teraz matki z dzieckiem musza siedziec w kantynie i zakaz wchodzenia tam gdzie sie pracuje :-D No ale nic przynajmniej Zuzia zjadla sobie zupke, spkojnie nakarmilam Benia i pogadalam z ludzmi, nawet fajnie bylo. Troche mi teskno ale chyba nie na to samo stanowisko :-D Bede kombinowac :cool2: Do pazdziernika kuuuuuupa czasu :-D

Dzis pranie bo mam wieczne zaleglosci :-( Prania, a raczj wyciagania i wywieszania nie nawidze wiec zawsze albo musze drugi raz prac albo mam tyle ze nie nadazam :-( az wstyd ....

Weekend bedzie zalatany, plus moj A. cos szykuje bo mnie tez kalendarz dogonil i niestety kolejny rok w plecy :-D A ja mam tyle do zrobienia, musze kupic kilka rzeczy do Polski, skonczyc album, przygotowac torby i pewnie lista jeszcze dluzsza, na szczescie Zuzia u taty w ten weekend wiec zawsze ciut wiecej luzu.

Venus jak bylo u tesciowej? Mam nadzieje, ze pozytywnie :tak:
Aga cudowne wiesci! Wracaj do nas szybko!
270 gratki na negatywny test :-D
miri Gratuje! Wszystko na pewno bedzie dobrze i spokojnych 9 miesiecy zycze!
 
Aga, Izi – odetchnęłam razem z Wami ! dobrze że wszystko ok.:-)
Ankubator- dobrze że test wyszedł po Twojej myśli ! ;-)
Kota, Klariss, Phelania, Violett- wszystkiego naj dla Waszych chłopaczków !
Venus- ładny komplecik :tak:
Mła, Maxwell- Mi też się podoba Grześ.:-) Stolik spoko ale byłby dla mnie fajniejszy gdyby rogi były mniej kanciaste tym bardziej że jest ich sporo. Gratuluje koledze pomysłu !
Dagne- wow, piękne przeżycie ! My się zawsze wieczorkiem całą 4ką modlimy tzn Kasia na razie to tak bardziej przeszkadza:-D. Jesteśmy w Róży i codziennie jedną tajemnicę różańca odmawiamy w intencji naszych dzieci. Dla mojego M to zupełnie naturalne...
Łysa- życzę owocnego wykorzystania tego luzu. Ja już wyszłam na prostą z prasowaniem i całą resztą
 
Aga cieszę się że u Oleńki nie potwierdziły się przypuszczenia i malutka jest zdrowa, trzymaj się bo to co przechodziłaś przez ostatni czas to koszmar.
Wróć do nas jak zregenerujesz siły i się z tego wszystkiego otrząśniesz.

Izi bardzo się cieszę że u Naduni jest ok.

Nie wiem co jest grane małemu znowu wróciła biegunka nie jest jakaś bardzo rzadka ale jest dzisiaj malutki od rana piję marchwiankę i dawałam mu kleik ryżowy na wodzie zrezygnowałam dzisiaj z mleka i robię dzień marchewkowo-ryżowy no i do tego kupiłam wczoraj Smecte więc przepoję nią w trakcie dnia Maciusia i zobaczymy.
Na szczęście niunio chętnie i dużo piję nie jest ani smutny ani nic mu nie dolega jest wesoły jak zawsze.
Teraz po długich męczarniach poszedł spać o dziwo 2 godz później niż zwykle tak był zajęty zabawą że ani mu się śniło iść lulu.
A ja standardowo jak to przystało na kurę domową muszę posprzątać poprać itd.
No i jeszcze podszykować rzeczy do paczki do PL bo muszę część rzeczy wrzucić do niej bo w bagażu podręcznym za wiele nie wezmę a dziecko potrzebuję.
Dzisiaj się dowiedziałam że moja koleżanka będzie miała synka wiedziałam że jest w ciąży a dzisiaj mi oznajmiła że będzie chłopiec czyli Maciuś 28 września będzie miał kolegę Arusia.


łysa widzę że przygotowania pełną parą do Polski. :-)
Mam pytanko jakimi liniami lecisz bo czytam na Ryanair i piszę że nie ma możliwości podgrzewania jedzenia i qrcze nie wiem czy w każdych liniach tak jest czy tylko Ryanair tak ma.

Zmykam i biorę się do roboty bo później chce z M wyskoczyć do sklepu a jutro spędzić spokojną sobotę bez sprzątania.

Miłego dnia :-)
 
reklama
zabcia my lecimy easyjet. Ogolnie to nie podgrzesaja bo nie maja mikrofali na samolocie ;-) Ale o wrzatek mozesz poprosic, ja zawsze mam termos i sloiczek ladnie sie miesci w ten kubek od termosu, tam wlewam wrzatek i tak podgrzewam, jezeli godziny i tak mi nie pasuja to po prostu zamieniam godziny posilkow na ta okazje, teraz chyba bede musiala tak zrobic, bo Benio je obiadek ok 16-16.30 a akurat po 16 ladujemy wiec dam mu w poludnie a o tej co biad mleko i na wieczor kaszke i jakos dam rade. Poza tym ja jak lece to biore juz ciepla wode do termosu, potem tylko przed odprawa przelewam do butelek i wkladam w termoizolatory, bo w butelkach mozna miec wode. Nauczylam sie tego przy Zuzi, bo jak lecialam na urlop to kazali mi wylac cala wode z termosu a akurat w butelkach tez mialam wiec musialam podgrzewac w samolocie potem bo byla juz zimna :-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry