Dorotar, przyznam, że przeczytałam co ta babka Ci proponuje i jestem zszokowana, wiadomo, że jesteś w potrzebie pracy, ale cholerka no, trochę ta kobieta przegina, praca bez umowy, jeszcze Ty musisz kupować kosmetyki i masz niekompletne stanowisko pracy (brak farb itd). Coś mi tu nie pasuje, ja bym się nie podjęła. Trzymam mocno kciuki, żeby udało Ci się znaleźć porządną pracę!!!
chwalę się, że od kilku nocy Kuba śpi ciągiem od 19.30-20.00 do 7.20 rano!
muszę się też wyżalić troszkę, bo im bliżej mojego powrotu do pracy, tym moja mama jest mniej pewna tego, czy da sobie radę z Kubą

ja wiem, że on jest niesamowicie żywy i absorbujący, wiem i nie winię jej, moja mama jest na rencie, po opercji kręgosłupa, więc dźwiganie tego klocka pewnie wiele ją kosztuje i rozumiem, ale boli mnie to troszkę... nie powiedziała mi wprost, że się nim nie zajmie, tylko, że zobaczymy czy da radę... smutno mi, chyba będę musiała się rozejrzeć za żłobkiem, tylko czy nie jest za późno na takie rozglądanie się. jesli mnie zmus sytuacja to oddam małego do żłobka (już mi łzy lecą), albo poszukam opiekunki, która będzie dojeżdżała do nas i będzie zajmowała się małym pod okiem mojej mamy. no nic, idę się wykąpać, bo Kuba śpi. najchętniej wzięłabym 3 lata wychowawczego, strasznie mi dziś smutno
trzymajcie się, miłego dnia!!!