reklama

Grudzień 2011

reklama
dobry wieczór Drogie Panie,
u nas niestety pogoda się popsuła i padał deszcz.
dziś miałam w sumie wolne od Młodego bo byłam u fryzjera a później na spotkaniu z dziewczynami i dopiero przed 20 pojechałam odebrać Młodego od dziadków, którzy byli na imieninach u ciotki mojego M.
na jutro póki co brak planów więc zobaczymy co się wymyśli, bo zapewne mecze a wcześniej też trzeba sobie jakieś zajęcie znaleźć.

Wam życzę spokojnej nocy!
 
Dziekujemy jeszcze raz za zyczonka:)


Chyba naprawde wszyscy dzis kibicuja;) POLskkkaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! hehee

Musze sie pochwalic:):):)
Wczoraj bylismy u Mamy na obiedzie i tam był moj chrzesniak ktory robi na nocnik siusiu(ma czerwony nocnik)
i Patryka rozebrałam(tzn.chodzil bez pieluchy) i robil normalnie siusiu i kupke na nocnik:):)
Noooo to ja z dziecmi szybko do sklepu pojechałam i kupilam Mlodemu nocniczek czerwony!!!za 4,99;)
bo oczywiscie niebieski zwykły i fischer price odszedł na bok...Gdybym wiedziała ze chce czerwony to juz dawno by sie nauczył;p;p
Nawet nie wiecie jak sie ciesze:)Jeszcze tylko na noc i w pore drzemki zakładam mu pieluszke;/ ale to mysle kwestia czasu:)

Nastazja-najlepszego;)
 
Babeczki powiedzcie mi coś. Czy któraś z Was ma doświadczenia ze skoczkami?
Aniela ostatnio nie usiedzi w miejscu od razu wypycha tyłek do góry, a jak już ją trzymam pod paszkami to ta pchła zaczyna tak skakać, że po chwili aż ręce bolą. Zastanawiam się więc, czy może taki skoczek by jej nie bawił i nie pomógł w nauce stania samodzielnego. Ale z kolei tak widzę, że mają niepochlebne opinie - porównują ich szkodliwość ze szkodliwością chodzików.
 
Rojku,ja jak nie mialam dzieci to zawsze mowiłam ze chce chodzik(ale to jest wygoda dla rodzicow,tak mi sie wydaje) ja kiedys byłam u mojej znajomej ktora miała skoczek i wkladala mloda od 5 mc zycia i jeszcze mi sie chwaliła ze przez caly dzien ma spokoj ja uwazam osobiscie ze nie wplywa to za dobrze na rozwoj dziecka(i skoczek i chodzik) uwazam ze jest tyle rzeczy(hustaweczek,mat itp) ze nie trzeba pionizować dziecka dopoki nie musi.
 
Rojku, ja też słyszałam dużo złego o skoczkach - wpływ na stawy biodrowe, złe przyzwyczajenia w stawianiu stóp itd. Sama skoczek dostałam (używany) i nawet niedawno włożyliśmy tam Miśkę, żeby zobaczyć, jak zareaguje. Ale ona jeszcze nie siedzi i w tym skoczku nie tylko nie była aktywna, ale wręcz wyglądała jak 7 nieszczęść. Moim zdaniem jest po prostu za wcześniej (jak na nią oczywiście), a i w przyszłości mam zamiar używać skoczka bardzo rzadko.

A oto dowody ;)

DSC00576.jpg



Agapa, z tego co wiem, to na półpaśca mogą zachorować tylko osoby dorosłe, i to takie, których odporność jest osłabiona i które w przeszłości przeszły już ospę (bo półpasiec to jakby nawrót). Tak więc nie musisz się chyba obawiać. W każdym razie nie tej choroby. Trzymam kciuki za to, żeby okazało się, że to coś błahego :)
 
Ostatnia edycja:
Mła faktycznie za dobrze to nie wygląda.Ale słódka jest:):):)



Dobra spadam,chociaz sasiedzi dwa ogrody dalej maja garden party i jest mega głośno;/
i nie wiem czy uda mi sie zasnac...

Ale Wam dobrej nocy:)
 
No właśnie tak tez sobie myslalam izi. Do chodzika zawsze byłam nastawiona negatywnie, tylko dało mi do myślenia, że Aniela tak bardzo lubi tak skakać. Przy chodziku dużo się mówi o tym, że nóżki się krzywią itd., przy skoczku z kolei chyba się obciaża te maleńkie i jeszcze niedojrzałe stawy. Ale jestesmy rodzicami i musimy przesiewać te rzeczy, które są pożyteczne od tych, które mimo, że sprawiają dzieciom radość są dla nich szkodliwe.
A nawiążując do znajomej, którą opisujesz, to uważam, że każda taka zabawka jeśli już ją dziecko posiada, musi być stosowana z umiarem i nie może być traktowana jako właśnie rzecz, która ma rodzicom dawać spokój. Tak z 10 minut dziennie to max, na które bym wsadzała tam dziecko.

mła Emilka faktycznie wygląda na strasznie pokrzywdzoną, te oczka...
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Izi no widzisz.. haha dobre z tym czerwonym nocnikiem:), u nas sprawdził się grający nocnik, Mówiłam Kamilkowi że będzie mu grało itp i się nocnikujemy od przeszło 2 tyg:) nawet mój K. teraz wziął nocnik na zlot i mimo że Kamil jest w 7 niebie bo ciagle na dworze placu zabaw(to jest jakies pole ala kamping z domkami) to młody ponoc jest sadzany na nocnik i siika:)
Pieluchę wkładamy mu do spania i na dłuższe wypady z domku, też jestem mega zadowolona bo już trochę pieluch odpada, jeszcze do kupki nie jest przekonany... powstrzymuje i robi potem do majtek chyba ze przyuwazę, albo czeka na drzemkę i wtedy robi do pampka, ale to i tak już postęp, co więcej nie dość że woła!!! to jeszcze sam leci i siada na nocnik... tylko nie umie jeszcze sciagac majtek i czasem sika przez nie hihi:)
rojku ja jestem przeciwna chodzikom, jak widziałam jak moi bratankowie ciorali nogami zeby jechac to szkoda gadac, Kamil nie miał i zaczał chodzic jak miał rowno 10 mies. sam stojac przy stole puscil sie i poszedl. nie był prowadzany za rączki wczesniej ani nic, bo na kontroli bioderek lekarka powiedziała ze to wymysł rodziców i nei powinno się tak dziecka prowadzac poki samo nie stawia w miarę porządnie nózek.
A jesli juz chodziki i skoczki to moim zdaniem na pewno nei dla dziecka ktore ledwo co nauczyło się siedziec, to nei jest "sprzęt" dla dzieci mlodszych niz 8-9 mies.
btw jajca wysłane;p;p
 
reklama
dziendoberek,
Maly postanowil dzis pospac do 6....
Nastazja, Izi spoznione najlepsze zyczenia!
Agapa, ja tez mysle tak jak Mla i mam nadzieje, ze te krostki to nic powaznego! Trzymam kciuki!
Asko, super, ze ta wam dobrze idzie nocnikowanie!
Co do skoczkow / chodzikow - rowniez nie popieram, czytalam, ze nie pomagaja, a wrecz moga zaszkodzic...
Piekna pogoda za oknem, pewnie pojdziemy na spacerek :)
Nie chce mi sie dzis gotowac, zupelnie nie mam pomyslu co zrobic na obiad....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry