SOSNOWICZANKA bo to nie Ty jest pacjentem tylko mały więc normalne, że jedzenia Ci nie dadzą, jakby mały był na tyle spory by dostawał obiady to tylko pn by dostawał. Jak ja z Melą wtedy leżałam co miała 2 miesiące to też ja nie dostawałam, tylko do sklepiku chodziłam, albo mama obiady przywoziła.
Jejku aż sobie przypomniałam jak mi Melę po wypadku usypiali na tomograf. Pytam lekarza czy aby napewno sie obudzi a on mi na to: 100% PEWNOŚCI PANI NIE MOŻEMY DAĆ, NIGDY NIE ZDARZYŁO SIĘ U NAS BY DZIECKO SIĘ NIE WYBUDZIŁO ALE ZAPEWNIĆ NIE MOGĘ PANI TEGO. Noż ręce mi już do końca opadły, nim się wybudziła było to najdłuższe, najtrudniejsze godziny w moim życiu. Trzymaj się bo wiem co będziesz przeżywać.
U nas też pogoda do bani była, teraz przynajmniej nie pada.
Dziewczyny fajne te bransoletki macie, gdzie je pokupowałyście???
Malutki śpi, Meli zagonić do spania nie mogę, ech nie mam o czym pisać, w pracy dziś więcej roboty miałam.
Zdrówka dla chorowitków.