reklama

Grudzień 2011

reklama
hej dziewczyny:)

ja dzisiaj znowu na szybko, prawie trzy godziny spędziłam dzisiaj w ośrodku zdrowia (przepisywałam Michałka do innej poradnii) bardzo dużo papierów musiałam wypisać, M został z małym w domu a ja poleciałam to załatwić...póżniej latałam po mieście i szukałam ksera bo jak w tej nowej przychodni im powiedziałam o tym że mały miał dwa miesiące żółtaczkę, skaze białkową, wzmożone napięcie mięśniowe itd. itp to stwierdzili że mam skserować kartotekę ze starej przychodnii i im przynieść to sobie wprowadzą do systemu żeby lekarz miał do wglądu...suma sumarum załatwiłam wszystko i jeszcze ubłagałam Panią w rejestracji żeby mnie dziś gdzieś wcisła i udało się mamy wizytę na 17.15... Mam nadzieję że nie trafię z deszczu pod rynne bo u nas w mieście są tylko te dwie przychodnie więc w najgorszym przypadku będę musiała szukać pediatry prywatnie_ swoją drogą żal d.pe ściska co się dzieję w tym kraju...



sosnowiczanka trzymam kciuki za naszego Alanka:) trzymajcie się tam dzielnie...myślę o Was cały czas jak sobie tam radzicie...
 
Sosnowiczanka- jeszcze troszke i wrócicie do domku :*
xasienka- dobrze zrobiłaś zmieniając przychodnię, oby ta okazała sie lepsza :tak:


DZiś młodą nie puściłam do przedszkola, jutro też nie idzie bo ma być zdrowa do tej operacji...może sie uda i uchowa sie bez kataru i kaszlu.

Zabrałam dziewczynki do koscioła, bo dziś była msza z błogosławieństwem dzieci. Pamiętam w zeszłym roku ksiądz pobłogosławił mi brzuszek a Ola jak szalona biegała po placu a dziś Kasiula już na rączkach a Olo grzecznie stała przede mną :-) a za rok to pewnie Kasiula będzie biegać po placu a ja może znowu brzuszek :-D
 
jestem ponownie i niestety nie mam dobrych wieści:(:(
Michaś ma jakieś zakażenie nie wiadomo czy z powietrza czy dzieje się coś w organiźmie być może jest poprostu delikatny i podchwycił od nas jakąś bakterie (to najmniej drastyczna teoria) jutro idziemy na badanie moczu i krwi i z wynikami znowu do lekarza- mam nadzieję że uda nam się wcisnąć bo jutro podobno mają już komplet- zobaczymy...od powrotu od lekarza non stop mi łzy lecą bo tak strasznie się boję że nie macie pojęcia:-(:-(:-(:-(
 
asienka mam nadzieję że w tej nowej przychodni będą lepsi lekarze i bardzo mocno trzymam kciuki za Michaszka.

Maciuś padł mi o 18-tej jak rozmawiałam sobie z Mamą na skypie i jak na razie śpi ciekawa jestem o której wstanie i do której będzie szalał.
Byłam dzisiaj na spacerku bo była pogoda więc trzeba było korzystać bo znając tutejszą pogodę szybko się zmienia i miałam rację bo już deszcz pada.
 
Kupinosia a palnujesz trzecie dziecko ??:)

Asienka nie zamarwtiaj sie jeszcze, zrobicie badania krwi i moczu i lekarz zastosuje lecznie, nie boj sie kochana, bedzie wszystko ok. A jak Ty sie denerwujesz to Michas to odczuwa i tez bedzie niespokojny.


Ja wlasnie postanowilam ze jutro robie wielki dzien sprzatania ( szafy na górze, każda półkę w każdej szafie, komodzie, odsuwanie łózeczek i dopoki wszystkiego nie sprzatne nie wlaczam komputera:P
 
Kupiniosia poważnie z tym trzecim brzuszkiem??:):)

Asienka tzrymajcie sie nie płacz,tylko sie ciesz ze to zauwazyła!!!Bedzie dobrze wszytko,musisz byc dzielna dla Michasia:)


A co tu takie pustki??

M na meczu pojechał na 18 wiec nie wiem kiedy wroci bo pół miasta jest zamkniete;/
A u mnie dzieci juz spia od 19.30!!!!Jestem ciekawa o której pobudka.Ta pogoda dzisiaj mnie tak męczy że nie wiem...Dobrze ze cisza w domu bo jakos mnie głowa pobolewa,niech juz bedzie ładna pogoda,a nie 5 minut pada deszcz przestaje na chwile i znów pada wrrr nie lubię!!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry