sosnowiczanka: tulę mocno! jesteście strasznie dzielni, pięknie znosicie ten okropny szpital, a Alan napewno czuje się bebzpiecznie, bo jesteś przy nim i pomagasz mu przez to wszystko przejść!
apaga: chwala Bogu, ze to nie sepsa! trzymajcie sie ciepło i zdrowka życzę!
violet, sosnowiczanka: strasznei sie czyta o takich samotnych dzieciach... jak sobie pomyśle ile takich maluchow jest zostawionych samych sobie...:-

-

-(
tofika: odpowiedź M genialna

violet, izi, kota: swietne te branzoletki, super pamiątka
ostatnio nie mam w ogóle czasu tu zaglądać

Mały usiedziec w miejscu nie może, jaktylko ma się czego złapać to próbuje wstawać

M też szybko zaczął- bo stał już jak mial 7 miesięcy i teraz co chwile ma problemy z kolanami, więc mam nadzieję, że Miki jeszcze trochę sie wstrzyma...
a ja zaraz wybieram się do fotografa, wywołać cztery zdjęcia w tamim małym formacie- M dostanie je razem z portfelem na dzień taty

na każdej fotce są razem, więc chyba pasuje ;D