reklama

Grudzień 2011

Papayka zazdroscimy pogody, u nas paskudnie. No widzisz jacy ci nasi panowie... Rada kolezanki nie zdała egzaminu, inna jest taka "trzymaj faceta krótko":D

Widze ze dzis pol roczku konczy syn naszej Olluchny, tylko gdzie ona nam sie zapodziala????:confused:

Kota mam nadzieje za pogoda do niedzieli poprawi sie:)

Bylismy na usg brzuszka, na szczescie wszystko dobrze, bardzo sie balam o nadnercza Alanka, bo naczytalam sie zas (a mialam tego nie robic:wściekła/y:) Ale jest dobrze:))) To bylo chyba najdluzsze badanie w moim zyciu, gdy twarz lekarza byla taka skupiona na ekranie monitora...... Ehh...
Teraz czekam na wizyte a Alanek usnal:)

Lysa ma nadzieje ze szybko Beniowi przejdzie:)
 
Ostatnia edycja:
reklama
My takze juz dzien zaczelismy od 8 rano,pogoda nas nie rozpieszcza .Alan wygłupia sie na macie a ja pije kawke ogladajac DDT i czytajac BB:-)
Sosnowiczanka- Dobrze ze USG brzuszka wyszło pozytywnie,zdawaj relacje jak badania.dobrze ze masz Neta:-D
Violett- straszne:(
Łysa-Alan majac plesniawki mial straszna chrypke i ledwo co mowil:baffled:współczuje i tule was mocno!!!
Kupinosia - dopiero doczytalam twojego posta mam 170cm

Wreszcie od Soboty ma byc pieknie a od poniedzialu UPAŁY:szok::happy2:
 
Phelania gdyby nie internet to chyba bym tu zwariowala, nawet telewizora tu nie ma...

Fajnie jak od soboty bedzie cieplo, to co najgorsze przelezelismy z Alankiem a to co bedzie cieplo bedziemy spacerowac:)
 
Hej:*

Oj ja dzis meeega nie wyspana, chociaz dzieci spaly juz przed 21 i P tez bo sie cos zle czul:( A ja poszlam spac dopiero o po 1 bo wogole usnac nie moglam, jakis taki niepokoj mnie ogarnal sama nie wiem czemu i sie miotalam po lozku :(

Kota ja tez niestety nie raz plakalam w szpitalu bo normalnej mamie to az serce peka jak sie widzi takie cos;/ Ja nawet mialam spiecie z mama Krzysia bo juz nie wytrzymalam normlanie tego jak oni podchodza do niego dodam ze mimo baaardzo mlodego wieku i to bylo ich drugie dziecko. Dobra ja tez mam 21 lat i drugie dziecko ale potrafie sie nimi zajmowac i kocham je najmocniej na swiecie i nie wyobrazam sobie sytuacji zostawienia dziecka w szpitalu. Wytlumaczeniem tej mamy bylo " mam w domu drugie male dziecko" ja pierdziele ja tez mam i jakos bylam 24 h na dobe z Fabiankiem, a obok na sali lezala dziawczyna ktora dwa tyg wczesniej urodzila blizniaki i jedno z nich mialo zapalenie ucha i etz byla 24h na dobre, jak sie chce to mozna wszystko zorganizowac;(

Papayka- haha mąż poczuł wolnosc i teraz szaleje:) Powiem Ci ze my z P nigdy nie lubielismy wychodzić gdzies osobno, ale po porodzie Mariki ja oczywiscie siedzialam w domu a P stwierdzil ze czasami chce wyjsc na piwo z kolegami mowie no ok ale nie za czesto i wkoncu bylo tak ze mi znikal wieczorami i tyle go mialam w domu, wiec wkonuc powiedzialam "stop" no i ograniczyl te spotkania. A kiedy urodzil sie Fabianek stwierdzilam ze tez bym chciala gdzies wyjsc bo zwariuje w domu z dwojka dzieci:P I i ustalilismy ze robimy tak ze jak ja wychodze to on siedzi z dziecmi a jak on wychodzi no to ja siedze ale ma to byc po rowno. No i problem sie rozwiazal bo jak on chce gdzies wyjsc to pozwalam ale on wie ze ja tez sie z kims umowie za pare dni i on bedzie siedzial:) Tyle ze ja sobie z dziecmi radze siwetnie, on teoretycznie tez ale zalezy duzo od nastroju Fabiana bo raz jest tak ze chce ladnie jest z butelki a raz ze cuduje strasznie:) No i on ograniczyl te spotkania swoje a mi i tak pozwala wychodzic:D

Sosnowiczka ja z Oluchna mam kontakt na facebooku i smsujemy sobie ale nie wchodzi na forum wlasciwie wogole, ale napisze jej zeby zagladnela do nas:)
A cd badania brzuszka to jak bylismy za pierwszym razem w szpitalu to nam zrobili usg brzuszka i glowki i idac tam szlam normalnie z sercem w gardle tak sie balam czy wszystko ok:) Cale szczescie badania wyszly dobrze, ale masz racje na kazde badanie idzie sie z takim stresem ze szok:)
 
Emilka właśnie śpi to mam chwilę.
Sosnowiczanka też jak byliśmy na usg brzucha (Emilka ma refluks żołądkowo- przełykowy) to się stresowałam, faktycznie wydaje się że to trwa godzinę

oby już szła ta ładna pogoda, zwłaszcza na niedzielę na nasze zoo ;-)

dziś po południu jak nie będzie padać to idziemy zobaczyć jak wygląda 'fan zone na pl. defilad
 
Freyia wlasnie patrzylam na wp pogode i ma byc w niedziele 25 stopni i czyste słoneczko wiec wypad sie napewno uda, a nawet gdyby sie popsulo to tak jak pisalas schowamy sie w ptaszarni:D

A cd strefy kibica to my bylismy na koncercie Sylwii Grzeszkacz i powiemCI ze tak bez rewelacji wlasciwie, telebim duzy i fajne naglosnienie:) Ale na mecz bym poszla tam:)

Edit: Dodaje zdjecia bronsoletek bronsoletka Marika.jpgbronsoletka.jpgbronsoletka afbiak.jpg
 
Ostatnia edycja:
Sosnowiczanka super że USG wyszło dobrze.

Violett fajne te Twoje bransoletki :-)

Jak piszecie o tych biednych dzieciach to aż się serce kraja że są ludzie którzy mają dzieci a ich nie kochają i że te maluszki muszą przez to cierpieć.

U nas nocka nawet ok Maciuś dospał do 6 a potem zaczął jęczeć i M wziął go do nas do łóżka potem go nakarmił i ja się nim zajęłam a polegało to na tym że uśpiłam go i dospaliśmy do prawie 9 :biggrin2: Ale i tak jestem nie wyspana jakaś bo codziennie po 1 chodzę spać.

Maciuś siedział i jęczy w kojcu bo rozłożyłam w salonie bo nawet do kibelka nie mogłam spokojnie iść bo z bujaczka się wychyla na podłodze kombinuję i się nieraz za mocno obija o coś.
Po długich męczarniach udało mi się uśpić Maciusia w wózku nie wiem od kilku dni ciężko go w dzień położyć spać jest zmęczony widać po nim oczka takie senne a na siłę siedzi i się bawi a jak go kładę to ryk.

Uciekam szykować się na spacer jak niunio wstanie to wyjdziemy bo świeci ładne słoneczko i jest 15 stopni.

Miłego dnia :-)
 
reklama
Pisze z samochodu (jeszcze się nie boję jeździć z moim m samochodem po jego wczorajszej przygodzie...), bylismy u tesciowej, bo teść w szpitalu...Gadu gadu...i padł w końcu temat chrztu...hm...Nie wiem jakos mój m nie bardzo potrafi skutecznie wyperswadować swoim rodzicom że na razie nie zamierzamy chrzcić ale może kiedys zmienimy zdanie, a ja nie chcę im uświadamiac jakie poglądy religijne ma ich własny syn, bo nie czuję się jakoś zobowiązana...Tęsciowej sugestia na temat chrztu Lenki...-"bo to juz duże dziecko..." a mój m na to -"...i będzie jeszc ze większe..."Jaja normalne... :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry