Hej lasencje
Ale u nas wczoraj była burza, a właściwie dwie
Marysia dobrą godzinę siedziała wtulona w moje cycki i ani drgnęła - nie muszę chyba mówić, jakie obie byłyśmy potem mokre i przesiąknięte swoimi potami
Waliło grzmotami równo, non stop się błyskało - już dawno nie było takiej burzy..Dzisiaj mi mama zadzwoniła, że u nich w drewnianej altance grad powybijał dziury w dachu..grad prawie wielkości dłoni
Dobrze tylko, że Marcie wisiało, co się dzieje za oknami..
Violett, widzisz, jaka skleroza ze mnie

, no jeszcze właśnie Marika, Kamilek i byłby bal
Kota, miałam właśnie pytać, czy była burza u Was
Sosnowiczanka, spóźnione życzenia dla Twojego M...mój ma 12 lipca, kupiłam mu dzisiaj prezent (dżinsy)..
Izi, moja jadła ten szpinak z ziemniaczkami..bez rewelacji, ale zjadła cały..
Lysa, jak dzisiaj forma?
Mari, trzymam kciuki, wszystko będzie oki!!A dr Google powiedz stanowcze "nie"
Kasia, jak Agatka w żłobku???
Asko, a mieliście wczoraj burze? czy tylko ulewa?