reklama

Grudzień 2011

maxwell- oj działoby się :-D
kasiu- ja nie wiem :-(
Dziewczyny a jak u Was z myciem głowy u starszaków ? U nas horror. Trzeba sposobem ( jak wszystko :-)) Najgorzej jest przy spłukiwaniu. Młoda już sobie wywalczyła że ona sama ale te włosy nie tak spłukane jak być powinny. Dorotar pani fryzjerko może Ty masz jakiś pomysł ?
 
reklama
KUPINOSIA hmmmm są do kupienia takie specjalne "kapelusze" do spłukiwania ale podobno jak jest histeria to i to nie zda egzaminu. U mnie tez była histeria przypłukaniu, było szarpanie, płacz, histeria ale trudno głowę i tak musiałam spłukać, ja swoją wziełam,że tak powiem na przeczekanie i teraz jest już lepiej, nie idealnie ale o niebo lepiej, jest marudzenia ale wie, że trzeba i że nawet jak będzie płakać to ja nie odpuszczę. W wielu dziedzinach jej odpuszczam ale nie w myciu głowy, choć i tak ma luz bo robimy to raz w tygodniu, z reguły w niedzielę, pod koniec tygodnia jak rozczochraniec często chodzi, tym bardziej jak w domu tylko jest bez żadnych wyjść do ludzi:-D
 
maxwell jeszcze dolaczyc najmlodsza Marike i Kamila asko i dzieci niedopowstrzymania:P

Kupinosdia u nas bylo wszystko ok, dopoki Marika nie poslizgnela sie w wannie. teraz to istna masakra, umyc jakos sie da ale ze splokaniem tez problem. ostatnio jak bylismy na wsi i bylo tak goraco to wykapalismy Marike na podworku w wanience i dala sobie umyc glowe bo mowilam "zobacz bician leci" haha ale w domu tak sie nie da;/
Ale u nas glowa myta jest codziennie bo Marice strasznie sie poci glowka i np po spaniu w dzien ma cale mokre, wiec juz troche sie jakos przyzwyczaja

aaa Dorota mialam sie zapytac, jakie fryzury sa teraz modne na eleganckie wyjscia?? 21 mamy wesele i nie mam pomyslu co zrobic z wlosami. Dodam ze mam dosc grube wlosy, za lopatki i meeega ciezkie do ulozenia:P
 
VIOLETT to mi dałaś zapytanie he he, a na serio teraz sporo warkoczy się robi, tzn. z jednej strony warkocz pleciony do dołu a reszta zebranych i splecionych na takiego a'la koczka za uchem. Jak znajde jakieś zdjęcie mniej więcej o co mi chodzi to wrzucę tutaj.
 
Witam w to deszczowe u nas popołudnie

Dorota - tak, jak teraz jestem w pracy z Leną siedzi mąż :) ale tylko jeszcze 1,5 tygodnia bo potem będe pracowac już tylko z domu. Staram się go własnie namówić, żeby w poniedziałki to on pracował z domu bo jak się dzis okazało właśnie w ten dzień będę miała najwięcej pracy i mogłabym jeździć do biura. Ale to sie jeszcze zobaczy;-)

Mła
trzymam kciuki za to żeby to był zły dobrego początek!

Kota Lena też nie zwraca uwagi na burzę, chociaż mam wrażenie, że deszcz wpływa kiepsko na jej ogolne samopoczucie.

Fajnie jest wracac z pracy i widzieć jak się dzieciątko cieszy :) A poza tym doszłam do wniosku, że im więcej mam do zrobienia tym więcej robię. teraz jak muszę wstawac na konkretną godzinę, szykować się, jechac do pracy, potem zwykłe domowe obowiązki to jeszcze na przyjemności znajduję czas! Mam nadzieję, że mi tak zostanie :-)
 
Aneta- Mam podobnie że im więcej roboty tym lepsza organizacja, sprężam sie i jeszcze cosik czasu dla mnie zostaje....fajnie że możesz pracować w domu

violett,Dorotar- Są takie specjalne ronda i chyba jednak sie skusze na ten wynalazek choć M sie śmieje że bez przesady. Mojej też po spaniu najgorzej sie główka poci a myję 2 razy w tygodniu
 
Dorota warkocze top ja lubie:) Teraz codziennie tak jestem uczesana ze mam warkocza tak na bok ze wszystkich wlosach :) Ale poczekam na zdjecie:)

My poszlismy sobie na spacerek pod stadion narodowy, popstrykalismy troszke zdjec ale zaraz sie tak zachmurzylo ze wrocilismy, wracajac kup[ilismy sobie lody i postalismy sobie chyba jeszcze z 50 min na podworku bo jakos nas burza ominela, ale teraz juz sie mega ciemno zrobilo, i grzmi wiec juz cos sie coraz bardziej swieci. Mogloby wreszcie popadac bo jest tak duszno ze wytrzymac sie nie da;/
 
reklama
Nikuss trzymam kciuki zebys szybko znalazla nową prace:)

Kota Alan nie jest zainteresowany burzami ani trochę. Dzis u nas masakra jakas, burza jest chyba z trzeci raz i tak wali piorunami ze cos strasznebo. Ja osobiscie boję sie burzy :baffled:

Violett a u nas królują loki:) Ostatnio nawet podpięte z jednej strony, taka lekka asymetria. Chociaz jesli bedzie bardzo gorąco polecam koka, zawsze to byloby trochę chlodniej w kark... A ciezkie wlosy tez nie problem, mamy tak mocne lakiery ze nawet huragan nie ruszy :)
U nas popadało, nawet lało a i tak duchota :(((

Alan spi, mam nadzieje ze wkoncu cos sie zmieni i zacznie spac spokojnie.
Wogóle to spędzilam dzis w pracy 10 godzin:baffled: Ruch niesamowity, chyba wszystkim slonce dalo popalić... Dobrze ze mam prace blisko domu, bo 3 razy biegiem lecialam z cyckiem do Alanka:-)Tyle ze teraz dosłownie, padam na pysk:confused2: I czasu brak na wszystko..
M ma dzis urodziny, 31 lat konczy, staruch jeden ;-). Nie mialam kiedy mu co kupic, wiec wieczorem na prezent urodzinowy dostanie mnie. Mam nadzieje ze będzie zadowolony ;-):-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry