Milva
Zbójkowa mama;)
Hej
, właśnie doczytałam wszystko- jeszcze potem na zamkniety skoczę;-)Ogólnie, to jestem chyba bardziej zmęczona niż wyjechałam
Ale na pewno odskocznia i zmiana miejsca dały psychiczny wypoczynek. Bartek był bardzo grzeczny, jedyne co, to jazda w aucie nie należała do przyjemnych. Dawał radę ok godziny, potem już ciężko było aby wysiedział w jednym miejscu, nawet postoje nie poprawiały sytuacji. Nie mógł zasnąć, bo ciepło , miałam kilka razy już serdecznie dość
Na razie na pewno nie mam zamiaru jeździć tak daleko z nim. Nad morzem fajnie, ale też ciągle w ruchu, bo mały w jednym miejscu za długo nie chciał , na plaży najlepiej jadłby piasek i tyle;-)Ze spaniem rewelacji też nie było. Jak się ogarnę jutro , to wrzucę fotki na zamknięty.
Wybaczcie, że już nic nie odpisze każdej z osobna. ehh od jutra zaczynamy naszą kochaną codzienność
, właśnie doczytałam wszystko- jeszcze potem na zamkniety skoczę;-)Ogólnie, to jestem chyba bardziej zmęczona niż wyjechałam
Ale na pewno odskocznia i zmiana miejsca dały psychiczny wypoczynek. Bartek był bardzo grzeczny, jedyne co, to jazda w aucie nie należała do przyjemnych. Dawał radę ok godziny, potem już ciężko było aby wysiedział w jednym miejscu, nawet postoje nie poprawiały sytuacji. Nie mógł zasnąć, bo ciepło , miałam kilka razy już serdecznie dość
Na razie na pewno nie mam zamiaru jeździć tak daleko z nim. Nad morzem fajnie, ale też ciągle w ruchu, bo mały w jednym miejscu za długo nie chciał , na plaży najlepiej jadłby piasek i tyle;-)Ze spaniem rewelacji też nie było. Jak się ogarnę jutro , to wrzucę fotki na zamknięty.Wybaczcie, że już nic nie odpisze każdej z osobna. ehh od jutra zaczynamy naszą kochaną codzienność

Nic n to nie poradzę, dopóki nie wsiąde do auta i ruszymy to jest tragedia.