Przepraszam dziewczyny, że w ogóle nie odzywam się, ale jestem na maksa zajęta. Dużo czasu oczywiście zajmuje mi moja krolewna, ale dodatkowo doszedł remont domu. Zalatwianie wszystkich formalności jest tak bardzo czasochłonne, że nie mam ani chwili, żeby usiasc na tylku. Zamawianie materiałów budowlanych, formalności urzędowe np. ubezpieczenie domu, zmiana wszystkich danych z poprzedniego wlasciciela na mnie i masa innych.
Mówiłam do mojego M, ze jak już będzie po przeprowadzce, to otwieramy czerwone wino i nic nie robimy przez cały dzien, bo budowa domu czy ogolny remont zajmują mase czasu, do tego wiekszość rzeczy robimy sami z pomocą mojego taty i brata. M dodatkowo jeszcze chodzo i do pracy i nie może wziąść sobie wolneg, tazke przychodzi po nocnej zmianie(12h) przespi sie dwie godzinki i jedzie remontowac dalej. Chodzi wykonczony, ale tak nam zależy na szybkiej przeprowadzce, że jestesmy skłonni wiele poswięcić.
Wszystkiego najlepszego dla wszystkich solenizantów.
U nas nareszcie przebiła sie dolna, prawa jedynka. :-)
Pozdrawiam Was bardzo serdecznie. Buziaki dla małych grudniaczkow.
Odezwe sie jak znajde czas.
pa :*