Net-ka
Ninkowa Mamusia
Freiya to szybkiego powrotu do zdrowia Emilce życzymy. Kurde ja to się tak boję wszelakich infekcji, bo już raz to przechodziłam z Niną i nie było cudownie. A mała zaraziła jeszcze mnie więc we 2 się kurowałyśmy, P był na szkole w Poznaniu i moja mama ogarniała nas po pracy.
Inka super wiadomość
rodzinka się powiększy
gratuluję!
Dorator super, że miałaś fajnie spędzony czas z córeczką. Należało Wam się a szczególnie Amelce. Miała mamę tylko dla siebie
Pyszczek Sosnowiczanka ja wcześniaczków nie widziałam ale Moja Ninka jak miała 2 tyg. leżała w szpitalu na żółtaczkę. Miała 3 kilo z groszem a obok lezała dziewczynka, która miała 3 miesiące i nosiła ten sam rozmiar co moje dziecko. W szoku byłam, bo ona taka mała a sztywna się już robiła, tak główkę trzymała. Miała chore serduszko, bo mama alkoholiczka-podobnie jak reszta patologicznej rodziny. Urodziła się w terminie z wagą ponad kilo.....ZONK.
Posprzątałam mieszkanie. Eureka! JUPI. Super i tak dalej... i wiem, że jutro będzie podobnie. Na ciemnych , meblach kurz... czyli czysto na krótko..... :-
angry:
Inka super wiadomość
Dorator super, że miałaś fajnie spędzony czas z córeczką. Należało Wam się a szczególnie Amelce. Miała mamę tylko dla siebie
Pyszczek Sosnowiczanka ja wcześniaczków nie widziałam ale Moja Ninka jak miała 2 tyg. leżała w szpitalu na żółtaczkę. Miała 3 kilo z groszem a obok lezała dziewczynka, która miała 3 miesiące i nosiła ten sam rozmiar co moje dziecko. W szoku byłam, bo ona taka mała a sztywna się już robiła, tak główkę trzymała. Miała chore serduszko, bo mama alkoholiczka-podobnie jak reszta patologicznej rodziny. Urodziła się w terminie z wagą ponad kilo.....ZONK.
Posprzątałam mieszkanie. Eureka! JUPI. Super i tak dalej... i wiem, że jutro będzie podobnie. Na ciemnych , meblach kurz... czyli czysto na krótko..... :-

.Nie mam z nimi problemu odnośnie apetytów i na szczęście jedzą wszystko co im ugotuję i konsumują w równym tempie co jest ważne bo karmię je jednocześnie. Między 14 a 15 zasypiają na godzinę do półtorej. Po południu mniej więcej o 16 kolejna owocowa porcja jedzonka,a potem około 18 kaszka. Kąpanie około 19:30 i przeważnie po 20 już śpią,chociaż zdarza się którejś troszkę dłużej pomarudzić.Około 22 daję im jeszcze flachę mleczka na spaniu.
Na poczatku jak zobaczylam, mowie sobie a moze to golarka

no masakra jakassss
Nie mam siły do końca nawet wasa doczytać, zastanwiałam się czy nie iść z małą dziś jeszcze raz do lekarza i poprosić o zwolnienie z pracy ale stwierdziłam, ze w domu jeszcze bardziej się umorduję więc jako wyrodna matka poszłam do pracy, z małą jest tata i babcia na zawołanie więc krzywda jej się nie będzie działa a ja odpocznę