maxwell80
Mamusia cukiereczków M&M
Cześć mamuśki;-)
Stęskniłyście się choć troszeczkę?
;-)
Sosnowiczanka :*:*:*:*
Kupinosia, gratuluję pierwszego zębolka w buzince Kasi!!!
Spóźnione życzenia mięsiącznikowe dla wszystkich bąbli , nie będę wymieniać, bo masa tego..
Nastazja, najlepszego dla Twojego M.
Zdrówka dla wszystkich zakatarzonych i chorych!!!!
A co u nas?...jakoś ostatnio nie mam czasu niestety na BB
..jeszcze na fb jakoś szybko oblecę, pokukam na fotki, a tu jakoś nie mam jak wszystkiego ogarnąć..chyba jakaś chandra jesienna:-( Normalnie doła łapię ostatnio
:-(
Ja z katarem, dziewczynom też leci z nosa..Marta cały poprzedni tydzień miała kupkę na granicy biegunki - dwa razy byłam z nią u lekarki, ale ona zwalała na ząbki..w sumie - Marta apetyt miała , sporo piła, gorączki ani biegunki także nie..tylko ta kupka...na szczęście w końcu jej się unormowała..

Stęskniłyście się choć troszeczkę?
;-)Sosnowiczanka :*:*:*:*
Kupinosia, gratuluję pierwszego zębolka w buzince Kasi!!!
Spóźnione życzenia mięsiącznikowe dla wszystkich bąbli , nie będę wymieniać, bo masa tego..
Nastazja, najlepszego dla Twojego M.
Zdrówka dla wszystkich zakatarzonych i chorych!!!!
A co u nas?...jakoś ostatnio nie mam czasu niestety na BB

..jeszcze na fb jakoś szybko oblecę, pokukam na fotki, a tu jakoś nie mam jak wszystkiego ogarnąć..chyba jakaś chandra jesienna:-( Normalnie doła łapię ostatnio
:-(Ja z katarem, dziewczynom też leci z nosa..Marta cały poprzedni tydzień miała kupkę na granicy biegunki - dwa razy byłam z nią u lekarki, ale ona zwalała na ząbki..w sumie - Marta apetyt miała , sporo piła, gorączki ani biegunki także nie..tylko ta kupka...na szczęście w końcu jej się unormowała..

. Mają taki gęste i dłłłuuuuugie smarki,że czasami mi się w głowie kołuję zanim to wyciągnę
,Dzisiaj p.doktor przepisała nam jakieś robione kropelki do nosa które mam nadzieję,że w końcu załatwią ten katar bo dicortineff tym razem nie dał rady.
dosłownie każdy posiłek po przeciętnie 4 godz. był wydalony.Już myślałam,że nigdy nie wyjdę z tego gó...a hihihi,ale teraz jest już ok.
.
Ale juz nie mowie "ciocia, nie przynos". Biorę, grzecznie dziekuję i wyrzucam do smieci... Ewentualnie, jesli jest miekki material to M poleruje samochód