reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Grudzień 2011

Milva- u nas to samo. Adasia nie interesuje nic - tylko towarzystwo a najlepiej towarzystwo dzieci :-( Myślałam nawet przez chwilę o drugim dziecku, ale nie dam rady fizycznie. Gdyby tak szło mieć od razu takie roczne albo dwuletnie- to bym się bez wahania zgodziła. Teraz ważę coraz mniej, Adaś tylko chce na ręce. Mój kręgosłup tak mnie boli że dziś się popłakałam z bólu. Przez myśl przechodzi mi żłobek.. Mogłabym nawet do pracy iść, ehh nie wiem co zrobić, ale całe dnie z takim marudą wykańczają mnie. Dobrze że przynajmniej M. teraz mając wolne widzi że całodzienna opieka nad dzieckiem to niezła harówka.

Uspałam małego i zwijam się z bólu. M. zrobił mi drinka , hahaha, chyba chce mnie dobić!
 
reklama
No, perkusista;)

Ja zawsze mówiłam, że mogę mieć dziecko, ale takie co by miało od razu z 15 lat-posprząta , ugotuje hahaha....choć nie powiem, Bartek ostatnio też zanosi wszystko do śmieci- zarówno rzeczy przydatne jak i nie:-D
 
Milva- u nas Alan sie zajmuje soba 5 min i koniec przychodzi do salonu i sie popisuje:sorry:podchodzi do kontaktów maca paluchami TV choc wie ze mu nie mozna i sie patrzy i smieje cwaniak a jak podniose głos to ry taki jakby go obdzierali ze skóry!!

Dziewczyny a mnie juz szlak trafia z tym ZUSEM:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:jestem wsciekla wyslali mi 550zł nie wiem co to jest? powinni mi wyslac 1500 no szlak mnie trafia i co najlepsze ze mi wypłaca ZUS z Krakowa jutro do nich dzwonie no na sam wieczór taki wk**w:wściekła/y:
 
Ostatnia edycja:
to ja nie mogę narzekać na Kubę, potrafi się sam bawić i to dosyć długo, byle ktoś był w zasiegu wzroku, najbardziej zajmują go wszelkie pojemniki z przykrywkami, do których wkłada mniejsze przedmioty i wyjmuje, niekoniecznie sortety, lubi kombinować, budować wieże z kolcków i różnych rzeczy, które znajdzie pod ręką.

Nastazja, zazdroszczę drinka, dziś sobie wspominałam smak ostatniego wypitego przed ciążami piwa, do dziś to pamiętam!!!

Phelania, mi ZUS też na początku przesyłał dziwne kwoty, np. zdarzało się, że miałam od nich 3 przelewy w miesiącu na mniejsze kwoty, ale w sumie się zgadzało, później się jakoś uregulowali. Aż się boję iść na zwolnienie lekarskie, bo na bank znów mi wyjadą z kontrolą no i oczywście przekręty z wypłatami, a jak!
 
Phelania, tylko na początku chyba przez 1,5 miesiąca miałam takie częste wypłaty od nich, chyba dlatego, że zaczęli mi wypłacać jakoś pod koniec miesiąca kalendarzowego, a później mieli burdel, potem już co miesiąc ładnie przed pierwszym miałam wypłatę na koncie, aż do porodu, ale to już inna historia, bo pierwszą kasę po porodzie dostałam jakoś w marcu eh..
 
Aga, dla Olci na 13 miesięcy ogromny buziak :***


Rok temu o tej porze zaczął mnie dziwnie boleć brzuch, jak na @. Nie mówiłam jeszcze M, ani mamie, ale zaczęłam konsultacje z moją przyjaciółką, które koło północy zawiodły mnie na porodówkę :) Wiecie czym się wtedy najbardziej martwiłam? Że mi powiedzą, że to fałszywy alarm i odeślą do domu :)))))

Papayka, trzymam kciuki za Wasz chrzest! To ważny dzień - symbolicznie, ale też w wymiarze duchowym. Mam nadzieję, że wszystko się uda i na fotkach zobaczymy uśmiechniętą mamusię :* :)
Zwyczajowo jest tort! I jest też taki piękny zwyczaj, że to chrzestna go kupuję :D Tylko trzeba jej to uświadomić :D:D:D
 
Ostatnia edycja:
Papayko tort może być ale nie musi ;) u nas nie było ale były inne pyszne ciasta.
Mła pamiętam doskonale Twój poród-niedawno czytałam wszystkie i większość pamiętam ;P
Milva Ninka umie bawić się sama ale zdecydowanie woli jak ktoś się bawi z nią, jest różnie, czasami jest grzeczna, czasami męczydusza. Zależy od dnia ale umie się na jakiś czas zająć sobą ale tylko jak ktoś jest w pokoju... a jak ja chodzę i coś robię to ona śmiga za mną...krok w krok...

CZYTAM 50 twarzy Greya. Wciągające, dziś wieczorem zaczęłam i już ponad 100 stron obrobiłam... ale kuźwa kiedy w końcu zaczną!!!!!!!!!!!!!! Już nie mogę-P nawet robi się atrakcyjniejszy, zobaczymy co będzie dalej haha
 
Papayka - u nas torcik na chrzcinach też był... ale nie wiem czy to jest konieczny "punkt" programu ;-)

Net-ka - no wszędzie słyszę tylko Grey i Grey...chyba i ja się w końcu na niego skuszę ;-)

Phelania - a czy ty masz L4 wypisywane od razu na cały m-c, czy np. tylko na 2 tygodnie, bo jak tak, to ZUS rozlicza ten czas, który ma ujęty na zwolnieniu. Ja w ciąży i na macierzyńskim nie miałam żadnego problemu z zusem, aż się sama dziwiłam, że kaska tak systematycznie wpływała na koncie. Niestety troszkę chorowałam i byłam na dłuższym zwolnieniu i tu zaczęły się schody, też nieregularne wpłaty no i nie całe kwoty za m-c tylko za ten konkretny czas wypisany na zwolnieniu
 
Ostatnia edycja:
reklama
Dobry wieczór
Witam Was po tygodniowej przerwie!
Dziękuje w imieniu Syna za życzenia!

U nas jak zaczęło sie 13go od popsucia sie auta tak zła passa trwała do Wigilii...psulo sie wszystko!! nawet o 6:30 w Wigilię karmiąc Młodego usłyszałam huk, okazało sie ze pękł zawór w kotłowni od ciepłej wody... M miał co robić, na szczęście i cześć kupił i czasowo zdążył ale nerwowa atmosfera sie udzieliła nam obojgu. Więc nie miałam czasu, ochoty ani siły tu zaglądać.
Teraz już od godz leze w łóżku o nadrabiam.

Wczoraj impreza urodzinowa udała sie średnio... Niestety Młodemu idą zęby i od rana wysoka gorączka, biegunka i płacz. Do tego towarzystwo prababć, które nie potrafiły zrozumieć że Mlody sie ich boi, żeby nie podchodzily i absolutnie nie mówiły do niego tym strasznym-piskliwym głosem...
Zdjęć na moim aparacie mamy mało bo ja po prostu nie miałam czasu ich robić. Mlody wybrał różaniec.

Tyle u nas.
Teraz mam nadzieje ze wrócę do Was.
 
Do góry