Hej dziewczyny
Przede wszystkim zdrówka dla dzieciaczków i mamuś :*
Phelania warto zapytać pediatry. pewnie nic takiego, ale ja napewno bym się upewniła.
Sosnowiczanka, Inka bardzo ciężko jest u nas z pracą. Ja mam umowę do końca stycznia. Byłam na rozmowie z przełożoną i mi powiedziała, że nikogo nie potrzebują... Przykro mi się zrobiło, bo pracowałam tam 5 lat i naprawdę dostawałam po tyłku...Poprosiłam chociaż o przedłużenie umowy do czasu, kiedy Mikołaj skończy 2,5 roku i żebym mogła do tego czasu ciągnąć urlop wychowawczy. Moja kadrowa niby wstawi się za mną... Czekam na telefon od kilku dni...W sumie nie chciałabym chyba już tam wracać, ale nie wiem co będzie za 1,5 roku. Może życie mnie zmusi.
Mikołaj dzisiaj obudził się o 1 i nie spał do rana... Ostatnio nie bylo najgorzej z nockami, ale ma czasem takie odpały, że ręce opadają.
Mój mężulek pojechał do Niemiec i znowu sama

To był niespodziewany wyjazd. Normalnie się wczoraj popłakałam, bo całymi dniami ostatnio siedzimy z Mikusiem w domu-przez pogodę. Nie chcę go zabierać do galerii, ani innych dużych marketów przez choroby, które panują. Póki co nie chroniłam go przed tłumami, ale u nas ostrzegają lekarze, zeby nie narażać niepotrzebnie dzieci. Cieszę się jak dziecko jak M. wraca codziennie późnym popołudniem z pracy. Czuję się ostatnio jak odludek

Niby odwiedzam koleżanki, a one mnie, ale wiecie, zanim ja się ogarnę, wyszykuję Mikusia, to mam dosyć...
A Mikołaj dzisiaj rano wziął sobie poduszkę, zciągnął z parapetu lampkę wina (wczoraj wieczorem sobie nalałam, ale zrobiłam dwa łyki i poszłam spać) i polał mi łóżko, pościel i siebie przy okazji...

dodam, że bylo to czerwone wino... Nie mam czasem już na niego siły, a wyszłam tylko na chwilę do kuchni wstawić wodę...