reklama

Grudzień 2011

witajcie!
Phelania - czekamy na wiesci po badaniu... trzymam kciuki!
Kota - super, ze juz jestescie u siebie! uwazaj na siebie / was i nie przemeczaj sie! oby dali ten dodatkowy urlop!
Violett - dobrze, ze z twoim P w porzadku...
Inka - szczeka mi opadla... ale zazdroszcze!
Malenstwo - wspolczuje jeczmienia... podobno bardzo boli...
Agapa - przebadaj sie kochana dla pewnosci... warto zadbac o siebie, bo jestes tylu osobom potrzebna...
Lysa - dobrze, ze Beniowi troche przeszlo, gratki dla Zuzi i powodzenia na rozmowie!
u nas w miare oki, ale tak jak u Nastazji - moglby nic nie jesc....
 
reklama
Inka,Agapa,Violett-dzieki dziewczyny,-lekarka mówila że jak kaszel nie minie to mam sie zaopatrzyć w nebulizator-na razie dalej ten antybiotyk cholerny plus ketotifen

LysA-dobrze ze z Beniem lepiej-
Kota-nie dołuj sie, matką jesteś super, wszystkie jesteśmy:). Ciacha zazdroszcze, ja juz nie jem slodkiego bo znowu kilogramy przybywaja
Phelania-pisz tutaj czy wszystko ok?

Ja też musze sobie to powtarzać bo juz tak chetnie bym sie z domu wyrwala do pracy, a tutaj z moja praca sprawa skomplikowana,szkoda gadac, a wdomu świruje

Papayka, Nastazja
-moja tez nic nie je, niby antybiotyk ja usprawiedliwia ale mam juz dosc pogoni za nia zeby zjadla choc pare lyzeczek czegos- budyniu,jogurtu,cokolwiek
Violett-dobrze ze z P to nic poważnego
Maleństwo -zdrówka
 
Ostatnia edycja:
Phelania mam nadzieję że wszystko ok, czekamy tu na wiadomość od Ciebie.

Qrcze dziewczyny mam problem po tej gorączce co miał Maciuś stracił apetyt i tak jest do tej pory mało co je rano ledwo kaszkę potem deserek obiad kilka łyżeczek na siłę latając z miską za nim dzisiaj np. w ogóle nie chciał obiadku więc dostał jogurcik bo to wiem że zawsze zje no ale ile tak można ciągnąć musi przecież jeść mięsko i obiady, teraz np. nic innego nie chciał tylko suchą bułkę.
 
Żabcia, Aga i inne zmartwione mamy :-)
Młody jak był na antybiotyku to przez tydzień nie jadł dosłownie nic! tylko pił i to bardzo dużo. czasem udało mi sie go przekonać i zjadł kilka chrupek i paluszków. poza tym nic.
martwiłam się ale wiem, że tak już przy chorobie jest.
teraz za to Młody ma taki apetyt że szok, non stop by jadł.
więc bez nerwów, dzieci sobie krzywdy zrobić nie dadzą.
 
Phelania- kochana, trzymajcie się :* Dobrze że jesteście pod dobrą opieką, a i Alanek na pewno taką ma- tatusiowie wbrew pozorom dają radę.
Żabcia- u mnie też Adaś mało co je po tej trzydniówce. Wczoraj miałam drugie danie i nie tknął nic. Dziś ugotowałam mu rosołku i zjadł cały duży talerz :tak: Cieszyłam się bardzo. Bo ostatnio cały dzień był na danonku. Zostawiłam mu jeszcze na jutro tej zupy. Ale tak jak Inka mówi- dzieci sobie krzywdy nie zrobią.. Teraz przed snem Adaś sam podszedł do chlebaka i wyciągnął sobie rogala i jadł :eek:

Adaś zasnął o 20, ja się gapię na na wspólną , później M jak miłość, a M. się położył, bo oczywiście na jego towarzystwo liczyć nie mogę jak lecą seriale.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry