SOSNOWICZANKA dzielny M.
KOTA o czym zapomniałaś przez wczorajszy zaganiany dzień???
Super, że Hania juz intensywnie puka od środka.
HA HA dobra rada na odstawienie od piersi.
NETKA ja jak wtedy z małą Melą w szpitalu leżałam to płaciłam 20zł za łóżko na dobę i to samo łóżko, jedzenie we własnym zakresie, nawet nie mogłam po dziecku dojeść bo ona nie dostawała bo 2 miesiące miąła wtedy tylko.
INKA, NETKA jak byłam z Melą w Wawie w szpitalu po upadku na głowę to był półroczny chłopczyk do adopcji, jakiś chory, też zabraniali go zagadywać, a on taki słodki, rozkoszny był, zawsze na brzuszku leżał drzwi do jego sali były otwarte i kto ni eprzechodził korytarzem to każego zaczepiał i tak pięknie się śmiał.
MŁA zdrowiej szybko.
EWELAK zazdroszczę przesypianych nocy.
Zrobiłaś mi ochotę na tiramisu-już wiem co zrobię jeszcze do tortu. TIRAMISU dawno nie było.
INKA fakt w macierzyństwo sa wpisane straty czasami nie małe.
KUPINOSIA tak normalne, że ząbki mogą wychodzić niepokolei.
AGAPA wszystkiego najwspanialszego z okazji rocznicy, oby dalej samych szczęśliwych lat.
ŻABCIA hmmmm szczerze ni wierzę, że 15miesięcznemu dziecku usuneli 10 zebów tylkoz powodu nalotu po soczkach.
PHELANIA współczuję dentysty.
KOTA, PHELANIA ha ha rozbawiłam się, że dziewczynka to spokojniesza.
U mnie jest na odwrót Mela istny szogun a Kacperek grzeczny.
I muszę przyznać, że jak byli w brzuszku to też widziłam różnicę, Amelka w brzuchu odstawiała takie harce a młody grzecznie delikatnie mnie kopał, czasmi bywały dni, że nie dawał znaku o sobie a ja wtedy się martwiłam.
No i u mnie sprawdziła się teoria, że jak pierwsze dziecko niegrzeczne, szalone do drugie sopkojne.
Z odwrotnością tez tak podobno jest jak jedno spokojne to drugie da popalić.
Choć różnie nie raz z tym bywa.