reklama

Grudzień 2011

Freiya, mądrze napisane, ja jako matka syna NIGDY bym się go nie wyrzekła, a jego (jakakolwiek jest!) orientacja seksualna na pewno nie byłabym dla mnie problemem, myślę, że M. mógłby trochę biadolić, ale od czego ma mądra żonę ;))

Mari, cieszę się, że znalazłaś chwilę żeby do nas napisać!!! Gratuluję córeczki!!!

Żabcia, zainspirowałaś mnie i dziś do obiadu robię fryty z piekarnika, mniam!

Phelania, ja też dziś mam ambitny plan zabrać Q na sanki, może nastąpi przełom i przestanie mi z nich uciekać z dzikim wrzaskiem.

laski nie macie pojęcia jaką tragiczną sąsiadkę tutaj mam :/ babka chodzi o wszystkich obgaduje. podobno łazi i wszystkim dookoła gada, że jestem leniwą babą, która nawet z dzieckiem na dwór nie chodzi (!!!), bo ona widziała przez okno, że ja dużo się wyleguję, a dziecko samo się musi bawić na podłodze... wczoraj sąsiad z naprzeciwka mojemu M. to powiedział. w sumie tylko ten sąsiad wie, że jestem w zagrożonej ciąży, ale sam fakt, że pinda jedna zagląda nam w okna i jeszcze takie osądy wydaje. przyrzekam, że jak ją spotkam gdzieś na spacerze to nie omieszkam poruszyć tego tematu i ciekawe, jaką zrobi minę, kiedy się dowie o moich ciążowych problemach. szkoda nerwów eh..
 
reklama
Hej!

Pyszczek mam nadzieje ze antybiotyk pomoze.

Mari bardzo się ciesze ze się odezwalas i odpisałam mi na PRIV:0 i witaj w klubie roznica miedzydziecmi jest prawei taka sama, ale dobra organizacja i da się wszystko ogarnąćJ

Kota ja na Twoim miejscu wysłałabym do tej uprzejmejsasiadki Twojego M aby zakomunikowal jej żeby interesowala się swoim zycien anie zagladanbiem przez okno, Twoja sprawa co robisz caly dzien. I tak na dob Rasprawe to nie tłumaczyłabym się jej ze jestes w zagrozonej ciazy, co ja toobchodzi.

Phelania to się chłopaki poszczęściłoJ I dobrze ze tyle zgarnął tychrzeczy!
 
Witajcie,
Dziś ciężko od rana, Adaś po prostu w każdym pokoju zrobił burdel, bo ja musiałam szybko ugotować obiad. Na koniec żeby zwrócić na siebie uwagę to wkładał sobie palce tak głęboko że w końcu zwymiotował. Chyba się przestraszył i przestał się tak bawić, bo na początku bardzo mu się to podobało. Trochę się z nim pobawiłam. Mamy niezły ubaw od 2 dni, bo w jego lapku na literce K jest kaczuszka i robi kwa kwa, a on wtedy powtarza tata , haha. Super jest.
Teraz zasnął, więc posprzątałam trochę, choć matka jak wróci pewnie powie że mieszka w jednym wielkim burdelu. Zaraz sobie coś zjem , bo od rana nic nie jadłam.

FREIYA- Pięknie napisane! mam identyczne zdanie w tym temacie ;)
Kota- niestety to są osoby, które nic nie zmieni, no może jedynie jakaś własna porażka. Póki co twierdzę że nawet jeśli powiesz jej o swoim problemie, ona i tak poprzekręca i znów będzie rozpowiadała. Ja to zawsze takim osobom mówię to co chcą usłyszeć. Mam taką ciotkę w Niemczech , zawsze coś wymyśla, ostatnio stwierdziła że mamy mnóstwo pieniędzy- wiedząc że ja i M. nie mamy pracy- no to jej powiedziałam, że tak, mamy tyle że nie wiemy co z tym robić i koniec tematu. Myślała że będę z nią dyskusje prowadziła. Z debilami trzeba krótko bo i tak nie zrozumieją.
Żabcia- jak tam frytki? Ja dziś znowu robię, bo jeszcze reszta w paczce została, tak akurat na jedną porcję -- dla MNIE :)))
Phelania - jak się czujesz?
 
w sumie macie rację, olewam głupią babę i już. jak będzie mi tu zaglądała to jej dosłownie pomacham przez to okno, a zagląda często, bo na fajkę na dwór wychodzi ;))

Kubin śpi od 10tej! ugotowałam obiad, ogarnęłam dom i nawet umyłam włosy i mejk-ap mały zrobiłam i od razu lepiej się czuję, no typowa baba jak nic! nieźle sobie synek drzemie, dobrze, że to nie popołudnie, bo bym go musiała budzić :)

Phelania, gdybym nie miała uchwytu do pchania sanek to na bank bym wzięła wózek, a tak, na jedno wychodzi, wygodniej pchać sanki po sniegu niż Jumpera :)
 
Kota- i o to chodzi! Pomachaj, uśmiechnij się, jeszcze cię polubi.. :P Wiesz takie osoby żyjące życiem innych są zwykle niedowartościowane.
wkur.. się jak nie wiem, najpierw telefon domowy obudził Adasia, a gdy mi się udało go znowu uspać, dzwonek do drzwi, no i koniec!
 
reklama
Nastazja tak czytam i czytam i ciagle się upewniam w tym zemamy taka sama sytuacja i taka sama.. mame. Moja tez ciagle powtarza ze u mniebalagan, chociaż staram się aby tak nie było a to ze gdzies lezy jakas zabawka,klocki czy kawalek chrupka czy ciastka to moim zdaniem normalne przy dzieciach.A już najgorsze jest gadanie jak usiade do kompa a dzieciaki się bawia np. klockamii za chwile wezme inna zabawke a klocki zostana rozwalone na podłodze, wtedy tojuż ze jestem brudas ble ble ble;/

Kota masz racje, pomachaj ja a jak będzie jeszcze bardziejciekawska to idz do niej i powiedz „ jak jest Pani tak ciekawa jak mieszkamy ico robie popołudniami to niech przyjdzie pani z ciastem na kawe a nie zagladaprzez okna” mysle ze zrobi jej się głupio:P
U mnie mlody poszedł spac, dzisiaj wczesniej niż zmykle alezobaczymy ile posci – ostatnio to dobijal do 3,5 h. Marika oglada myszke mikiwiec mam spokoj;)

Dzisiaj na obiad spaghetti wiec nie musze się wysilac zabardzo,
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry