reklama

Grudzień 2011

Dzień dobry
Mirabelko wspolczuje Ci tych wszystkich przeżyć.
Violett wspolczuje Marice tych zębów ale wiadomo, że wyjść muszą.
Milva mi włosy wypadały w 4 mcu po porodzie i widzę teraz te odrastające, bo sterczą takie antenki. Ale najważniejsze że odrastają.

My spaliśmy dzis do 9 :-) dopiero co zjadłam śniadanie i nie wiem co dalej.
 
reklama
Freiya- ja nie dostałam żadnego potwierdzenia, tylko przy wypełnieniu ankiety od razu podziękowanie za wypełnienie i info że przysługuje mi te dodatkowe 10 %
Milva- wczoraj mieliśmy podobnie z tymi zakupami :wściekła/y:
maleństwo- Małż powinien sie cieszyć bo to komplement ha ha
Mła- nie strasz, ale może właśnie tak być
Mirabelko- współczuję...
Netka- Kasia też mało na którą zabawke chciała, na pociągu nie czuła sie pewnie

Wczoraj znowu miałam akcje w Rossmanie, teraz z ich winy. System sobie nie radzi z promocjami które sie nakładają. Z rachunku mi odliczyli 15 % a potem rachunek sie sam zanulował...Pani przeprosiła, ale trzeci raz już nie będziemy tam jechać. Wylądowaliśmy w Tesco a tam fajna promocja na owocowe słoiczki :)
 
Ja dziś pojadę jeszcze raz, ale najpierw spytam przy kasie, czy system działa...masakra jakaś...

ehh widziaałm super kurteczki wiosenne w Reserved dla małego, szaro -pomarańczowa...ale cena 112zł u nas w sklepie!! koszmar jakiś...nie wiem jaki cel w tak drogich ciuchach dla małych dzieci, przecież jaby kosztowała połowe, to by na pewno sprzedali wszystkie ...ale może czekają na bogaczy:baffled:
 
Witajcie grudniuweczki.
U nas już ok, ale Miki jest nieznośny. Teraz już wszyscy to wiedzą, bo daje się we znaki wszystkim do których chodzimy. U siostry musiałyśmy wczoraj fotelem zastawić wyjście bo uciekał na schody, chciał zwalić telewizor, rzuca tym co ma w ręku (może zabić). Jest nie do upilnowania :-(

Ja dziś Natalkę musiałam zostawić w domu. Już wczoraj źle się czuła i miała stan podgorączkowy, a dziś gorączka 38 z hakiem. Poszła się położyć. Miki szaleje. Przed chwilą wszedł mi z fotela na ławę:szok: żaden fotel czy pufa nie może stać blisko mebli, na które można się wspiąć bo on moment i jest już na szafce czy komodzie:angry: Wczoraj wyrzucił do kosza swoją butelkę do picia, dziś swoją piżamkę:baffled:
 
Violett ja przez całą ciążę miałam tak że co Wam napisałam na BB że mnie nie boli, czy nie mdli czy cokolwiek na następny dzien zaczynało mi się to dziać :D

Mirabelka nie zazdroszczę ale jestem z Tobą!

Moje zatoki dalej bolą ale jest już troszkę lepiej. Laryngologa dostałam termin na wtorek więc nie jest źle.

Miłego dnia dziewczynki!

Aha i ja wiosny oczekuję. Wczoraj aż się popłakałam że mi źle, że choruje, że nie ma szans na spacer, kasy brak, pomocy z nikąd. Ale dzisiaj wracam do równowagi! już niedługo. Wytrzymam te 2-3 tygodnie i wiosna nadejdzie! :):)
 
Pyszczek to najlepiej nie pisac ze jakas poprawa jest:) coby nie zapeszac.

Ja tez juz marze o wiosnie, o wyjsciu na dlugi spacer z dziecmi, na plac zabaw, do piasku i wogole...
 
Więc i ja dołączam do stęsknionych za wiosną. Mlody chorował wiec nie wychodziliśmy, teraz jest mnóstwo śniegu i zimno. Ciagle w domu :-( dobrze że on potrafi sie sam bawić bo inaczej chyba bym oszalała zupełnie.
Choc ja czuje sie fatalnie. O krok od depresji. Wczoraj sie poryczałam!
 
Przyłączam się dziewczyny do tęsknych wyczekiwań na wiosnę!!!. Ja na pewno mam stan depresyjny- ten wczorajszy fryzjer trochę mnie podniósł na duchu i zaraz myśli lepsze, ale zobaczymy na jak długo...bo niestety tak, to codziennie praktycznie płaczę , zero energii, ciągle nerwowa, zmęczona, zero życia i radości. Nawet Tz, który z natury jest pesymistą, a ja zazwyczaj pełne przeciwieństwo, twierdzi, że chyba zamieniliśmy się rolami i powinnam brać jakies tabletki na powrót do życia;-) Szkoda tylko, ze kompletnie nie rozumie skąd mi się to bierze, no bo jak można miec depresję od siedzenia w domu...:baffled:
Ta grzywka może tez mnie zmobilizuje , aby choć makijaż nałozyć jak już będę musiała wejść do łazienki aby ją ułożyć...
 
reklama
hej laseczki,

A ja dzis wstalam o 10.30 mlody dostał butle o 6.30 rano i dopiero teraz powoli sie budzi...troszke mi plany zepsuł bo rano mielismy isc na targ po warzywa bo dzis zapiekanka z makaronem i miesem mielonym ...no ale trudno wstał dostanie sniadanie i pojdziemy teraz:)najwyzej ok 15 poloze go na drzemke;)

U nas wyszlo słoneczko....

Tez tesknie za wiosna ,jeszcze ma popruszyc troszke ale od przyszlego tygodnia temp duzo na plusie i czeka nas za 2 tyg wiosna:)))
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry