reklama

Grudzień 2011

Kurde Nastazja, ale Ci zazdroszczę, że młody tak ładnie w wózku Ci siedzi... U nas jest masakra i czy to w "dużej" spacerówce Bebecar czy w parasolce (Inglesina trip), na jakieś długie spacery nie chodzimy, tyle co do sklepu i trochę naokoło osiedla (jakieś 30-40 min. max) i jest koniec, darcie i wyciąganie rączek. Jak jadę do Ch, to wkładam ją do inglesiny i żeby posiedziała te 40 min. to muszę jej dać do łapki jakieś paluszki czy chrupki, wszystko w biegu (max do godziny wytrzyma). Jak ja zadroszczę tym wszystkim matkom, któe sobie chodzą po sklepach i ze spokojem wszystko oglądają ;-)

Netka - tulam :-*

Co do zimowej depresji, to napiszę Wam, ze od tych prawie 2 tyg od kiedy mam zlecenie i pracuję, to nie mam czasu na smęcenie ;-) i to jest fajne :-) a jak jeszcze, tak jak wczoraj poszłam z klientką "między ludzi", to już w ogóle było super :-) Dziś planuję wyskoczyć na chwilkę do CH...sama :-)
 
reklama
Net ka - nie denerwuj się, ty jako doświadczona już mama, sama pewnie wiesz jak to jest z 1 dzieckiem. Kupuje się wiele niepotrzebnych, drogich rzeczy. Sama miałam matę, na której Adaś leżał 2 razy, albo stoliczek edukacyjny - większego badziewia nie widziałam! Niestety później dopiero widzi się ile rzeczy stało się zbędnymi gratami, bo nasze dziecko woli bawić się chusteczkami, albo klamerkami na pranie. Poza tym jeśli twoja siostra ma dużo pieniędzy to zastanowiłaby się nad jakimś prezentem-- może nie skromnym, ale potrzebnym. Na pewno ubrankami jest zasypana, a ja kupiłabym jakiś piękny album na zdjęcia. Napewno będzie wykorzystany i stanie się pamiątką. Pomyśl o czymś takim.

A gala- sama jestem w szoku, bo byłam już 3 razy na spacerze z zakupami i jest cisza. A tak zawsze był stres. Wszystko szybko, a i tak się wyrywał, nawet czasem po drodze chciał wyjść. Mam nadzieję że mu się nie znudzi. Zobaczymy jak będzie w CH na większych zakupach. Bo narazie to mówię o takich na osiedlu.
 
Ostatnia edycja:
Dziewczyny ryczę, ręcznik dla dziecka 50$ RĘCZNIK!!!!!!! Torba na pampersy 149$ Boże widzisz i nie grzmisz... Jestem załamana, moja mama pewnie też się załamie albo poryczy. Wczoraj jeszcze mi mówiła, że teraz mają z tatą kryzys finansowy...Przecież nie kupię jej ręcznika i to jednego... Nie wiem... Krzesełko do Karmienia wygląda jak pojazd kosmiczny. Musiałabym oddać pół wypłaty P.

Nie wiem piszę do niej na Skype ale mi nie odpisuje. Pewnie nie widzi albo śpi. Ja rozumiem, że jest podekscytowana i wogle, chce wszystko z górnej półki ale kaman!! Trochę rozwagi, czy ona nie wie jak czujemy się my?Tu w PL?Mam jej mówić czy rozpętam wojnę?
Ryczę, po raz pierwszy z takiego powodu, że chciałam komuś przyjemność zrobić a tu tak...
Nie wiem Nastazja może masz rację, postaram się poszukać czegoś wyjątkowego ale pośród ręczników za 50$ za sztukę mój prezent pewnie będzie badziewiem....
 
Net-ka a mnie to trochę śmieszy, bo wiem że to są zbędne rzeczy! Ręcznik, no sorry, ale miałam jeden taki z kapturem i jak Adi miał 2 miesiące to już się w niego nie mieścił. Wiem że tam są inne realia, ale to taka pokazówa trochę. Nigdy nie miałam żadnej torby na pampersy i inne graty. Zawsze wszystko miałam w swojej torebce, ile też tego się bierze na spacer? Butelkę, pampersa i chusteczki? Nie wiem ale gdyby to była moja siostra to bym jej chyba powiedziała że to bez sensu.
 
Netka przykro mi ze Cię postawiono w takiej sytuacji. Ten cały baby shower to chora moda z zagranicy. Ja uważam ze nie powinnaś (Twoja mama także) patrzeć na to co siostra sobie zażyczyła i co kupują jej bogate koleżanki. Ja kupiłabym coś bardziej na pamiątkę. Nie wiem jak Ty ale ja mając np córkę chciałabym dostać bransoletke z wygrawerowanym imieniem, data urodzenia. Albo są śliczne obrazki ze srebra ze świętymi. (Niektórzy kupują na chrzest ale także na narodziny dziecka)
Dobrym pomysłem jest sesja noworodkowa ale chyba w USA to ogromny koszt.
Wg mnie powinien to być symbol a nie mega drogi prezent!
Ale to tylko moje zdanie.

Dziewczyna mojego brata rodzi w sierpniu, pomyślałam ze razem z mama zaproponuje jej kupno łóżeczka. Sama sobie wybierze jakie chce. To spory koszt wiec mysle ze dla nich będzie to dobry prezent, bo wiem jakie koszta ich czekają na wyprawkę.
 
Netka moze tak jak pisala Nastazja taki album z tego co widzialam na blogu naszej kochanej Sergi zrobila fantastyczny album dla Emilki naszej Mla:DD
a i inka tez fajny podsunela pomysl moze jakis lancuszek ???
 
Netka, spojnie, oddychaj głęboko! Na Twoim miejscu kupiłabymjej coś czego na pewno nie ma na tej liscie, i zalczyla liscik, albo zrobilacos sama. Nie chodzi o to żeby wydac Fortune i wtedy jest się „fajnym” chodzi oto by prezent był od serca. Są fajne torty lub inne dziwactwa z pieluch dlamnie to swietny prezent bo bardzo ladnie to wyglada itp.Albo jak ma Twoja sisjakies zdjęcia ciązowe zrob jej pamiątkę wydrukuj to i zrob wielki kolaz naplotnie czy czyms takim z jakimis slowami od serca! To będzie najcudowniejszyprezent i nie wazne ile kosztowal! I uwierz mi ze jak dasz cos od serca to będzieto najlepszy prezent;*
 
No właśnie dziewczyny mnie to na początku śmieszyło, bo ok rozumiem... jak się planuje dzieci kilkoro to ok...można kupić wyprawkę taką fest, że nie żałujemy kasy, bo będą się wszyscy wychowywać na tym po kolei ale nie dla jednego dziecka!!!Starałam się nie wnikać, może siostra tego właśnie potrzebuje, w sumie jej koleżanki też rozpieszczają swoje dzieci-kupują biżuterię Pandory np. dla 10latki czy buty Ugg dla 4latki-której noga właściwie zaraz wyrośnie z tego buta. Ok mają kasę, kupują, robią co chcą. Ja też nie miałam żadnej torby na pieluchy, całe życie targam w swojej. Umiem się obejść bez takich rzeczy.
Jest mi przykro, bo Ninie nie kupuję drogich rzeczy, od czasu do czasu dostanie jakąś zabawkę droższą ale bez przesady. Żałuję swemu dziecku... i nie miała jakiejś zajebiście drogiej wyprawki. Wózek, łóżeczko i te sprawy, wszystko po siostry Synku. Zadbane, ładne ale bez przesady...
Ja to ja, moja mama pewnie się poryczy, bo jest osobą bardzo wrażliwą na takie sprawy. Powiem Siostrze to rozpęta pewnie wojnę, żeby nic jej nie kupować...ale przecież to babcia jest... moja mama...i ja. Mi kupiła ubranka dziecku, wiele rzeczy i ja też chcę się w jakimś stopniu zrewanżować ale przecież mam inne realia. Nie wiem już sama. To okropne uczucie. Czuję się gorsza. Gorsza od jej koleżanek. Bo przecież one jej taką wyprawkę fundują... Starsza siostra się odcina i mówi, że B jest głupia i większości z tych rzeczy nawet nie użyje-bo też zna realia bycia mamą i wie co jest potrzebne a co nie ma znaczenia. To jest przykre... Czuję się jakbym była tylko siostrą z Polski... której nie stać na ręcznik dla dziecka mojej B...
 
reklama
Mam doła, proszę jak macie jakieś fajne pomysły albo stronki, nawet na allegro jak coś widziałyście-wrzucajcie, muszę coś wybrać...:(już sama nie wiem co czuję się like piece of shit
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry