a_gala
Fanka BB :)
Kurde Nastazja, ale Ci zazdroszczę, że młody tak ładnie w wózku Ci siedzi... U nas jest masakra i czy to w "dużej" spacerówce Bebecar czy w parasolce (Inglesina trip), na jakieś długie spacery nie chodzimy, tyle co do sklepu i trochę naokoło osiedla (jakieś 30-40 min. max) i jest koniec, darcie i wyciąganie rączek. Jak jadę do Ch, to wkładam ją do inglesiny i żeby posiedziała te 40 min. to muszę jej dać do łapki jakieś paluszki czy chrupki, wszystko w biegu (max do godziny wytrzyma). Jak ja zadroszczę tym wszystkim matkom, któe sobie chodzą po sklepach i ze spokojem wszystko oglądają ;-)
Netka - tulam :-*
Co do zimowej depresji, to napiszę Wam, ze od tych prawie 2 tyg od kiedy mam zlecenie i pracuję, to nie mam czasu na smęcenie ;-) i to jest fajne :-) a jak jeszcze, tak jak wczoraj poszłam z klientką "między ludzi", to już w ogóle było super :-) Dziś planuję wyskoczyć na chwilkę do CH...sama :-)
Netka - tulam :-*
Co do zimowej depresji, to napiszę Wam, ze od tych prawie 2 tyg od kiedy mam zlecenie i pracuję, to nie mam czasu na smęcenie ;-) i to jest fajne :-) a jak jeszcze, tak jak wczoraj poszłam z klientką "między ludzi", to już w ogóle było super :-) Dziś planuję wyskoczyć na chwilkę do CH...sama :-)