reklama

Grudzień 2011

Zaraz zasnę na siedząco a moje dziecko w najlepsze bawi się samochodami i ani myśli iść spać, nawet na mnie nie reaguję jak go proszę żeby do mnie przyszedł.

W ogóle mój syn testuję dzisiaj moja wytrzymałość nerwową staję na brzegu fotela i usiłuję skoczyć w przód :wściekła/y:
kilka razy doleciałam i go złapałam kombinator mały guzy się wygoiły trzeba sobie nowe nabić.



I jest nowy guz na czole Maciej chciał zrobić na złość mamie i w złości przywalił sobie metalowym autobusem tak aż się w nim dźwięk naprawił.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Dzień dobry, jak to w weekend pobudka o 6:-p
Na 16 umówiłam się na plotki- na kawę i ciastko z żoną brata mojego Tz-ona jest w ciąży.

Lysa- co tam u Was?
 
Witam sie z poranna kawka

Nie spie juz od 6.30 wiec jestem w takim sobie humorku...buuuuu,dziecko szaleje jedno w brzuchu drugie po saloniewiec dzien zaczety:PPP
 
To i ja ponarzekam z rana :-(

Alan obudzil sie z takim histerycznym płaczem ok 1 w nocy, ryczał prawie 2 godz, nic nie pomogło. Dałam syrop, czopek, nosiłam... Jeden wielki ryk. Dopiero przed 3 włączyłam mu Mikiego i zaczął oglądać, troche sie uspokoił. Nawet w miedzy czasie usmiechnął się do telewizora. Obejrzeliśmy dwa odcinki, po czym zabrałam go z powrotem do sypialni, dostał cycka i wkoncu zasnął. Tyle ze przybral jakąś dziwną pozycję, na mnie, ze zas spałam wygięta jak paragraf i teraz wszystko mnie boli. Szyja, plecy...
Dodatkowo z M sie pokłóciliśmy:wściekła/y:, bo ten w nocy stwierdzil ze to nie jest normalne, ze dziecko tak ryczy w nocy i pewnie on ma jakąś chorobę, i stwierdzil ze bedzie mu psychologa dzieciecego szukać... :no:
A ja chyba musze szukac psychiatry, dla M i dla siebie, bo boje sie ze dluzej takich ryków nie zniosę..:zawstydzona/y:Dół mnie łapie :(
Teraz siedze niewyspana w pracy, ratuje sie kawą. Nic mi sie nie chce...

Agala śliczne te albumiki.
 
Sosnowiczanka-wspólczuje nocki, to pewnie te zebole -trzeba sie przmeczyc:confused2:nas tez pewnie to czeka narazie mamy 1,2,3 i 5 czwórek brak ....czekaja jak mama wróci z porodówki umeczona:-D
 
Phelania To zazdroszcze ze macie "5", bo tych boję sie najbardziej :dry:
Mojej kolezanki córce pierwszy ząbek jaki wyszedł to była górna "3" a dopiero potem wyszly dolne jedynki :D
Chociaz u nas to pokolei idzie. Ciekawa jestem tylko czy jak te wstretne "3" wyjdą to bede miala chwile przerwy.
 
Sosnowiczanka- tak sobie myślałam jak u Was i widzę, że źle jednym słowem...Alan jak i mój Bartek jesli chodzi o zęby, to tragedia...Moj Tz też potrafi rzucić "mądrym" pomysłem i tekstem jak mały marudzi albo płacze:wściekła/y:

Idę położyć małego na drzemkę. Wstawiłam chlebek bananowy do piekarnika, bo banany zostały, ale zaniosę go do mamy, bo ograniczam słodkie ...a tak pewnie bym go sama zjadła:-p
 
reklama
piątki ? ja myślałam że takie małe dzieci mają tylko do czwórek ?
nie znam się i tyle. nas tylko 1 i 2 i to nie wszystkie więc czarna magia te zęby.

u nas noc standardowo z przebieraniem bo cały się zmoczył. pobudka o 8 i teraz męczy mnie żebym mu bajki włączyła.

zmęczona jestem strasznie, źle spałam i czuję się jakby ktoś mnie czołgiem rozjechał.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry