Witajcie..
Ehh nie miałam dziś czasu nawet się uczesać. Od rana sprzątam, gotuję, zajmuję się Adasiem, a wiadomo godzenie tego wszystkiego jest ciężkie. Teraz porządnie ubrałam Adasia i wysłałam go do dziadka do piwnicy, a ja jeszcze muszę umyć kuchnię i przedpokój, no i u nas ogarnąć, bo tornado przeszło.
Aha zapomniałabym. Przez chorobę Adaś znowu odrzucił mleko wieczorne i nocne. Dziś w nocy chciał tylko herbatkę. Zastanawiam się czy jest sens dalej go "zmuszać". Chciałabym żeby w nocy już nie pił mleka, a wieczorem nie jest zbyt chętny. Chyba odstawię całkowicie jak Kota. Adaś i tak w dzień je dużo jogurtów, budyniów, serków itp.
Lecę więc bo mało czasu. Będę wieczorkiem to wam poodpisuję :*