Pierwsze primo: jestem tu codziennie, mówiłam Ci to już kiedyś (czytanie ze zrozumieniem!)
Drugie primo: burzę rozpętujesz Ty, ja skrytykowałam pewną postawę (a raczej pochwaliłam postawę obywatelską ludzi reagujących na krzywdę dzieci) a Ty od razu jak pępek świata (albo jak winny?) wszystko to dopasowałaś do siebie i od jakiegoś czasu nic nie robisz tylko pyskujesz w odpowiedzi na posty poparte argumentami. Przykro mi, ale fakt jest taki, że to głupota. Nie potrafisz racjonalnie porozmawiać tylko od razu się rzucasz i niepotrzebnie emocjonujesz. Ja piszę o relacjach rodzice-dzieci a Ty odpisujesz mi że życzysz mi niegrzecznego dziecka, zastanów się kto robi z siebie idiotę. I to nie ja cię obrażam, bo tylko w ostatnim poście napisałam, że zachowujesz się głupio. Obrażasz sama siebie po raz kolejny pisząc że agresja wobec dzieci to godna pochwały postawa.