• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Grudzień 2011

Maleństwo czyli kamień z serca.
Ja nadal czekam ale u mnie to i jeszcze 12dni może być. Zaczyna mnie coś podbrzusze pobolewac wiec pewnie @ przyjdzie.
Muszę sie wybrać do gina bo coś niepokojącego sie dzieje, takie nieregularne @ mnie odbijają
 
reklama
Malenstwo no to cieszę sie z @ razem z tobą:)

Inka a badałas sobie TSH? Nieregularne cykle czesto są objawem tarczycy...

Była ciotka, wyprała mi narożnik odkurzaczem piorącym. Póki co jest wilgotny, ciekawa jestem czy plama z sudokremu całkowicie zniknie...
 
Hej mamuśki:)
Oj dawno nie pisalam, ale w miare regularnie staram się podczytywać. Troszkę ciężko mi się wbić w Wasze rozmowy, więc siedzę w cieniu;) Ale żyć bez Was nie mogę hehe

Mikołaj rośnie i jest ostatnio niegrzeczny, glównie mam na myśli wymuszanie i płacz na zawolanie. Normalnie ciśnienie mi czasem tak skacze, że szok;)

Maleństwo uff :)
Inka kto wie co będzie? życzę Ci dwóch kreseczek.
Phelania dobrze, że Wam się udało dostać tą kasę, szkoda, że nie od razu 900zł.
Milva dobrze, że udało się z ta pracą, możesz trochę odetchnąć.
Net-ka, Agala miło czytać, że pobyt w żłobku ma pozytywny wpływ na dziewczynki! Mnie bardzo ciężko byłoby oddać Mikusia do złobka, ale jakby sytuacja zmusiła to wiadomo:)
Asko prace dzieciaczków piękne!!
Ewka jak Zu?

Więcej nie pamiętam:( idę się polożyć bo kiepsko się czuję. Miłego wieczoru.
 
Aśko prace K&K powalają. Ninka jeszcze nie ma swoich prac. Cierpliwie czekam na pierwsze tak piękne jak Twoich maluchów ;)
Maleństwo a już myślałam, że będzie dzidziunia.
Sosnowiczanka dobrą masz ciocię ;) Moja mi od poniedziałku Ninkę odbierała, robiła obiady, zmywała naczynia. Żyć nie umierać ;)
Venus mi też się było ciężko wtrybić w ponowne pisanie.
Co do tych pogrzebowych akcji. Nie lubię. Kilka razy widziałam kogoś w trumnie ale nigdy nie dotykałam i staram się trzymać jak najdalej. Moja siostra zmarła w wieku 20 lat. Też miała astmę jak ja i się udusiła. Osierociła 4miesięczną wtedy córkę. Powiem Wam, że wyglądała strasznie w trumnie. Była dziewczyną urodliwą, pogodną... leżała 2 tygodnie w śpiączce zanim serce przestało jej bić. Widok był nieprzyjemny. W życiu bym jej nie poznała. Wyglądała jakby miała 40lat i 20kg więcej. Miałam wtedy 15 lat. Trauma była tak straszna, że śniła mi się później tak w trumnie...bardzo długo. Nie wiem czemu-boję się zmarłych...
Babcia szwagra sama mieszkała w domu, to był jej dom. 7 lat wcześniej jej mąż też leżał w domu. Ona tak chciała... zmarła w domu i w domu chciała być jak najdłużej.
Smutne to... chciałabym żyć wiecznie na ziemi...
Moja mama jedzie do Częstochowy w weekend. Muszę przygotować intencje. Muszę o tym pomyśleć.
Dziś cały dzień lało. Wróciłam późno. Pojechałam ze szwagrem i Niną do mego taty. Mama w pracy. Posiedzieliśmy i do domu. Umyć i nakarmić malucha, Paweł do siebie. Jutro ortopeda. Nienawidzę kolejek... a jeszcze Nina zasmarkana. Mam nadzieję, że doleczę ją do poniedziałku. W powietrzu jest jakiś wirus. Co raz klientki mówią o tym, że dzieci gorączkują albo jelitówka atakuje. A kysz!
 
Dzień dobry
My właśnie wstaliśmy. Nie mam pojecia co będziemy robić. Jest pomysł jechać do Goerlitz na zakupy :-) :-) a ja kocham tamtejsze sklepy.

Venus zastanawiałam sie gdzie nam zniknęłaś. Pisz o czymkolwiek. Przecież jesteś Nasza!! Współczuje buntu Mikołaja, u nas tez jest cieżko!

Netka oby Nina szybko do siebie doszła. Przecież grafiku chorób/urlopów jeszcze nie macie ;-) niech dziewczyna nie wychodzi przed szereg :-)

Sosnowiczanka jak noc?

Ewa jak Zu?
 
Witajcie

Inka dzięki za miłe słowa. U nas nic specjalnego się nie dzieje, więc jakoś tak nie chcę zamęczać Was głupotami:)
Jak u Was nocnikowanie? Ja jak jeszcze były upały starałam się Mikusia sadzać na nocnik, a on jak mu się zachciało to na podłogę... Biegałam za nim z nocnikiem i jak go sadzałam w momencie kiedy zaczynał robić kupkę, to był wielki krzyk i uciekanie... Dałam sobie spokój, po tym jak 2 dni nie mógł zrobić kupki, bo mu przerywalam jak zaczynał i sadzałam na nocnik..Chyba musi przyjść odpowiedni moment. Teraz widzę, że sam bierze nocnik i siada, więc zacznę kilka razy dziennie próbowac go posadzić. TYlko, że to moje małe adhd nie usiedzi nawet pół minutki :-D
Net-ka przykro mi z powodu twojej siostry, przeżycie okropne:( Nie umiem się jakoś pogodzić z tym, że ludzie umierają tak "po prostu". Niby powinniśmy to przyjmowac naturalnie, bo smierć zawsze jest i będzie, ale tak się chyba nie da....

Co dzisiaj planujecie robić? Ja codziennie sprzątam, gotuje, zajmuje się dzieckiem i tak w kółko:/ Dlatego zazdroszczę trochę mamom pracującym:)
 
Hej

Inka dzięki ze pytasz, noc dobra. Nie wiem czy cieszyc sie czy nie bo wiem ze ten przeklety ząb i tak kiedys wyrośnie i to nastąpi w nocy... No ale co zrobić... Alan spał z nami, bo kochana ciocia wyczyścila tym urządzeniem parowym takze łozko Alanka (co by wszystkie bakterie zabic;)) I było dosc mokre jeszcze w nocy. Młody z nami spi zdecydowanie spokojniej. A tak sie tulił ze szok:)

Venus ja tez odpusciłam odpieluchowanie... Sadzam młodego co prawda, ale głownie po to zeby zrobił kupkę. Z sikaniem Alan wogole nie daje znaku ze chce, wiec wydaje mi sie bez sensu tak na sile go sadzac... Przyjdzie pora a jak nie to w nastoletnim wieku sam zrozumie do czego jest wc! :-)

W planach mam dzis isc na badania krwi, czekam az M wróci z zakupow i zbieram sie. Krew, mocz, tsh i inne jakies..
Poźniej trzeba zobic obiad, chodzą za mną gołąbki, ale dziś nie ma czasu, bo na 13 do pracy, moze jutro się poświęce a dziś szybkie spaghetti? Na szczescie zupa została z wczoraj..
 
Sosnowiczanka ja tez szybkie spaghetti dzis planuje.
Co do nocnikowania to u nas licho, nawet nie próbuje bo Młody jak Mikołaj ma ADHD i nie usiedzi 30sek na nocniku. Etap prób na stojąco minął. Myśle jednak ze mamy czas, na wiosnę spróbuje.
Młody musi dojrzeć bo póki co nie nadaje sie na takie akcje.
 
U nas z nocnikowania tez nici. Bart nie chce siedzieć, ucieka po 5 sekundach. Jak mu zdejmę pieluchę i to idzie i sika na panele, mając przy tym radochę…:sorry2:
Od rana ciężki dzień, Bart robi wszystko co nie wolno- rozwalił starego laptopa, na którym oglądał bajki- milion razy się mu mówiło, aby nie ruszał…no to teraz jest bez bajek. Uspałam go teraz , bo ok. 14 musze jechać z psem i Bart musi ze mną, bo sama jestem- ehh jestem już zmęczona tym ciągnięciem wszędzie z sobą dziecka, brakuje mi kogoś kto mógłby czasem z nim posiedzieć trochę, gdy domownicy w pracy… a teściowa niestety się nie nadaje. Czeka mnie więc „super” popołudnie.

Pogoda okropna....
U mnie na obiad nic dziś nie ma, każdy radzi sobie sam.
 
reklama
Nasze łobuzy tak naprawdę chyba za małe jeszcze aby wiedziec do czego słuzy nocnik :)
Alan siedzi, ale musi Myszka Miki lecieć, to ogląda i siedzi, inaczej nie da rady.

U nas tez pogoda okropna, na szczescie nie pada, bo wczoraj lało cały dzien.

Wrócilam z przychodni, na szczescie nie było ludzi duzo, chyba dlatego ze mało osób o tej godzinie jest jeszcze na czczo ;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry