asko_
ko&ko-ski
kupinosia haha to chyba nasze wzruszenie przy tych pracach wyglądało podobnie! ja wogole byłam w glębokim szoku ze oni już drugiego dnia takie piękne prace robili
ewka ojjj no tak dla faceta to a duzo,mam nadzieję że szybko paskudztwa was opuszczą,
kota jak tam wizytacja? juz po??
u nas tez cos się dzieje, mama od wczoraj zyga i ma biegunkę, dzis rano kamil mi powiedział ze go boli brzuszek ale myslalam ze nie chce isc do przedszkola, bo jak prosilam zeby zrobil kupe itp to nie chciał, ale dałam mu węgiel i poszedł, powiedziałam ze gdyby co maja od razu dzwonić, zdązyl zjesc śniadanie i.. biegunka. Wypił w domu już smectę, o dziwo nie marudził!!! mamie tez dałam, mam nadzieję że jak cały dzien ich pofaszeruję
to będzie ok, Wogole Kamil ju po tej biegunce mi powiedział ze juz mu brzuszek przeszedł wiec moze to jakies strucie a nie wirusówka, oby!
mała w żłobku mam nadzieje ze jej nie łapnnie. A tak poza tym dalej katar katar katar, mam dosc.
W piątek mamy miec gosci z 2 dzieci, moją przyjaciółkę z którą się znamy od 17 lat! i tak się nie mogę doczekać bo jeszcze nie widziałam jej synka a ona u mnie była chyba z 1o lat temu, ale tak to jest jak sie mieska 300 km od siebie- aczkolwiek ja bywam tam 2-3 razy do roku jak jadę do rodzinki
Więc liczę na cud że moje dzieci i ja będziemy na chodzi całkowicie, mi generalnie przeszłO
ewka ojjj no tak dla faceta to a duzo,mam nadzieję że szybko paskudztwa was opuszczą,
kota jak tam wizytacja? juz po??
u nas tez cos się dzieje, mama od wczoraj zyga i ma biegunkę, dzis rano kamil mi powiedział ze go boli brzuszek ale myslalam ze nie chce isc do przedszkola, bo jak prosilam zeby zrobil kupe itp to nie chciał, ale dałam mu węgiel i poszedł, powiedziałam ze gdyby co maja od razu dzwonić, zdązyl zjesc śniadanie i.. biegunka. Wypił w domu już smectę, o dziwo nie marudził!!! mamie tez dałam, mam nadzieję że jak cały dzien ich pofaszeruję
mała w żłobku mam nadzieje ze jej nie łapnnie. A tak poza tym dalej katar katar katar, mam dosc.
W piątek mamy miec gosci z 2 dzieci, moją przyjaciółkę z którą się znamy od 17 lat! i tak się nie mogę doczekać bo jeszcze nie widziałam jej synka a ona u mnie była chyba z 1o lat temu, ale tak to jest jak sie mieska 300 km od siebie- aczkolwiek ja bywam tam 2-3 razy do roku jak jadę do rodzinki


Zaczynamy budowę garażu i klatki schodowej -muszę jechać do hurtowni po materiały, bo oczywiście Tz nie ma czasu- jak ja nie cierpię załatwiać spraw, które powinien robić facet