Przede wszystkim gratulacje
Sergi!!!!!!!!!!!!! Mam tylko jedno ale....

Jeśli Ty, Kochana, wytrzymasz z tą radosną nowiną do Wigilii, to Twoja Fasolka dostanie od cioci Mła jakiś fantastyczny prezencik z okazji narodzin

Dbaj o siebie, nie uciekaj do lipcówek (tam na pewno same zółtodzioby i nie wiedzą jak to jest "przy dzieciach" ;p

) i pisz koniecznie, żebyśmy były na bieżąco :*
Net-ka, rozwaliłaś mnie! Ja????????? Wiesz jaką ja fortunę wydaję na tabletki anty? Wiesz jakim losem na loterii była Ema? Słyszałaś, żeby ktoś 2 razy trafił szóstkę w totka?
Ewka, mam nadzieję, że Zuzia polubi łóżeczko i chętnie zamieszka na parterze
Milva, gratuluję trafienia w gust kulinarny Bartusia

Ja bym się nie martwiła za bardzo tym, że nie chce jeść. To pewnie tylko czasowe, a poza tym jeszcze się nie zdarzyło, żeby dziecko umarło z głodu w domu pełnym jedzenia

))) A swoją drogą jednak nie broń się za bardzo przed "wirusem" forumowym. Miałabyś wtedy powód, żeby zakupić piętrowe łóżko, jak Ewka, a górne piętro to chyba marzenie Barta, skoro tak się lubi wspinać

))
Kupinosia, pewnie na wizycie lekarka zapytałaby czy Olcia dalej się uskarża na ból i.... dałaby skierowanie na badanie moczu

Co do ściągania wszystkiego przez Kasiulkę, to my przechodziliśmy przez coś podobnego na wakacjach. Ema notorycznie ściągała skarpetki i do tego jak jej nie wychodziło, to mruczała pod nosem sfrustrowana "kulde, kulde, kulde!".
Swoją drogą ostatnio nauczyłam małą ściągać butki, sama odpina rzepy, lewą ręką łapie prawą piętę i ściąga, potem na odwrót - jest strasznie z siebie dumna. Ja będę dumna jak jeszcze będzie potrafiła te butki założyć
Aga, ja już dawno stwierdziła, że gdyby faceci mieli okres, przez 5 dni w miesiącu USTAWOWO byliby zwolnieni z obowiązku pracy i czegokolwiek

Mam nadzieję, że uda Wam się ze smoczkiem. Odstawienie go w dzień to duży postęp. Do nocnych ekscesów musisz się odpowiednio nastawić
